• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Być z nimi

    Grzegorz Brożek

    |

    Gość Tarnowski 27/2012

    dodane 05.07.2012 00:00

    Na obrazku prymicyjnym ks. Józef Piszczek napisał słowa: „Będziecie moimi świadkami”. Od 25 lat „świadczy” o Jezusie w Kongo. 1 lipca dla niego zagrała tylmanowska orkiestra misyjna.

    Festyn organizowany przez parafię w Tylmanowej wpisuje się od lat w początek wakacji. Zawsze przynosi niemało środków materialnych, które wspierają misjonarzy, ale nigdy nie chodziło o pieniądze. – Przede wszystkim liczy się animacja misyjna. Mamy już turystów, są miejscowi, zawsze jest okazja, by przypomnieć sobie, że Kościół jest misyjny, że głosi Chrystusa na wszystkich kontynentach, a nas nie może to nie obchodzić – mówi ks. Marek Mroczek, proboszcz z Tylmanowej. Jego parafia jest bodaj najlepiej „umisyjnioną” w diecezji. Ofiarność na misje była tutaj zawsze na najwyższym poziomie, świadomość misyjna jest powszechna.

    – Dziś często narzeczeni proszą gości weselnych, by zamiast kupować im kwiaty złożyli ofiarę na misje – dodaje ks. Mroczek. Od 11 lat festyn, który jest kulminacją lokalnej troski o głoszenie Ewangelii, wspiera materialnie misjonarzy. – Teraz remontujemy starą świątynię, wcześniej budowaliśmy nasz dom parafialny, ale nigdy nie było nam żal, że zebrane środki posyłamy na misje. Każda złotówka na nie przeznaczona wracała do nas w dwójnasób – przyznaje ks. Mroczek. W Oyo ks. Józefa Piszczka uważają za swojego. – Moją misją jest być z nimi, z moimi czarnymi siostrami i braćmi, nie tylko słowem, nie tylko sprawując sakramenty, ale także mówiąc im swoim życiem o Jezusie – tłumaczy. Właściwie chciał jechać do Ameryki Południowej. Biskup Ablewicz zdecydował jednak inaczej. Ksiądz Mroczek w Oyo jest od 25 lat. – W ewangelizacji ważna jest akcja socjalna, zwłaszcza edukacyjna. Od 2000 roku dzięki pomocy z diecezji wybudowaliśmy katolickie przedszkole, szkołę podstawową i gimnazjum. Uczy się tu 650 dzieci i młodzieży – opowiada ks. Piszczek. Przez to też młodzi zbliżają się do Kościoła, poznają Jezusa. Tegoroczny festyn pozwoli wyposażyć szkołę, zwłaszcza pracownię informatyczną. W Oyo wszystko już jest zrobione. – To kiedy Ksiądz wraca na stałe? – Nie wiem. Moi czarni siostry i bracia chcieliby, żebym został z nimi już na zawsze – dodaje ks. Józef.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół