• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Stanąć przed Bogiem

    Grzegorz Brożek

    |

    Gość Tarnowski 29/2012

    dodane 19.07.2012 00:00

    W Łukowicy siostry prezentki codziennie modlą się za śp. Różę Tworzydło, bo dzięki niej pracują w otoczeniu sadów, łąk, kwiatów na tej piękniej ziemi.

    Placówka prezentek w Łukowicy na Sądecczyźnie jest jedynym miejscem w diecezji, w którym pracuje to zgromadzenie.

    Obecne są tu od 50 lat. Pewnie nigdy by tu nie trafiły, gdyby wtedy swojego domu na zboczu jednego z wielu pagórków na rzecz zakonu nie przekazała Róża Tworzydło, ciocia jednej z zakonnic. To była mała drewniana chatka.

    – Siostry zamieszkały tu w 1962 roku. Potem zastanawiały się, na czym oprzeć swoją pracę. Zgromadzenie zdecydowało postawić większy dom, który mógłby służyć jako miejsce wypoczynku dla sióstr. Ostatecznie od 1996 roku prowadzą tu dom dziecka dla dziewcząt – opowiada s. Anna (Franciszka) Giza, przełożona domu. Mieszka w nim 12 dziewczynek, a opiekują się nimi w Łukowicy 4 prezentki. Taki charakter domu znakomicie wpisuje się w charyzmat zgromadzenia. Ale siostry nie zajmują się tylko prowadzeniem ośrodka. Pracują przy kościele, choć mają do niego kawałek drogi. – Trzeba pieszo iść ze 20 minut, bo jest z górki. Z powrotem droga wydaje się dłuższa – uśmiecha się s. Anna. Poza tym siostry katechizują w szkole.

    Osieroconym i ubogim

    Prezentki to właściwie Zgromadzenie Sióstr Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny. Trudno było pełną nazwę sensownie zdrobnić, dlatego oparto się na łacińskim praesentatio, co znaczy „ofiarowanie”, i stąd nazwa prezentki. To najstarsze polskie, żeńskie, apostolskie zgromadzenie zakonne. W 1627 roku w Krakowie młoda 22-letnia wdowa Zofia z Maciejowskich Czeska, która nie wyszła za mąż po raz wtóry, a poświęciła się dziełom miłosierdzia, szczególnie wobec osieroconych i ubogich dziewcząt, założyła zakon sióstr prezentek. Wcześniej przez 6 lat prowadziła w Krakowie, na Szpitalnej 18, „Dom sierocy”, który był pierwszą w Polsce formalną szkołą żeńską. Aby kontynuować dzieło, założyła zgromadzenie zakonne. Prezentek w Polsce jest niewiele, niespełna 150, poza tym obecne są jeszcze na Ukrainie. W zakonie są same Polki, a w Krakowie znajduje się dom generalny zgromadzenia. Siostry pracują też m.in. w Rzeszowie. W obu miastach prowadzą znane i uznane gimnazja i licea.

    Poświęć siebie

    Siostra Anna pochodzi z Nowego Rybia, koło Tymbarku. Z Łukowicy do domu rodzinnego ma 30 km. – Z naszej parafii pochodziła jedna siostra prezentka, która czasem przyjeżdżała i przychodziła nas odwiedzić. Ja nie myślałam o tym zgromadzeniu, ale czułam chęć poświęcenia się służbie Bogu i ludziom. Siostra ta zaprosiła mnie do Krakowa. „Przyjedź, zobaczysz”, usłyszałam. Spodobało mi się i zostałam. Pan Jezus wiódł swymi drogami – mówi s. Anna. Siostry swój dzień patronalny przeżywają 21 listopada. – Wtedy obchodzimy uroczystość Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny. Nie ma tego w Ewangeliach, ale w apokryfach czytamy o tym, jak Maryja jako 3-letnie dziecko została przez rodziców ofiarowana w świątyni na służbę Bogu – zauważa s. Anna. Treść tej tajemnicy jest głęboka. – „Pomóc każdej młodej duszy przeżyć swoją własną tajemnicę »prezentacji«, pomóc jej stanąć wobec Boga żywego, który jest Miłością, i ukształtować z tej świadomości życie jako odpowiedź na tę Miłość, to powołanie, któremu warto poświęcić siebie” – pisał do zakonu kard. Karol Wojtyła. – To dla nas ciągłe zadanie – przyznają prezentki z Łukowicy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół