• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Dwa razy „naj”

    dodane 13.09.2012 00:00

    Jest najstarszym księdzem diecezjalnym i wraz z ks. Władysławem Bulandą ma najdłuższy staż.

    Od 1991 roku, będąc na emeryturze, ks. prałat Józef Grzegorzek mieszka w Starym Sączu. Urodził się 6 kwietnia 1916 roku w Ujanowicach. – Było nas 11 dzieci w domu – wspomina. Do seminarium zgłosił się w 1937 roku. – Byłem ministrantem, a proboszczem był bardzo dobry kapłan, ks. Bernardyn Dziedziak i on jakoś wpłynął swoim przykładem na to, że zapragnąłem zostać kapłanem – wspomina ks. Grzegorzek. Święceń udzielił mu w 1942 roku bp Edward Komar. – W czasach seminaryjnych moim rektorem był błogosławiony dziś ks. Roman Sitko. Później ks. Władysław Węgiel. Święcenia odbyły się w kaplicy biskupiej.

    Konspiracyjnie schodziliśmy się pojedynczo – wspomina lata kleryckie. Po święceniach przez 6 lat pracował jako wikariusz w Bobowej, a następnie przez 43 lata był proboszczem w Łosiu na Łemkowszczyźnie. Zdrowie? – Jest recepta. Kiedy kupiłem sobie telewizor, to usłyszałem w czasie wywiadu z lekarzem, że na moją dolegliwość zdrowotną dobre są pestki z dyni. Jem do dziś. Poza tym mam rowerek stacjonarny, więc trochę ćwiczę – uśmiecha się jubilat. Chętnie jeszcze jeździ samochodem. – Bo nogi już nie te co kiedyś, a kiedy jeżdżę, to mi nie dokuczają – mówi ks. Józef. Ma 97 lat, a od 70 jest kapłanem. Ad multos annos, księże Józefie!

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół