• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Mała Fatima

    Joanna Sadowska

    |

    Gość Tarnowski 40/2012

    dodane 04.10.2012 00:00

    Dzieci znajdują tu spokojne miejsce do nauki i rozwijania swoich talentów.

    Do świetlicy profilaktyczno- -wychowawczej przy parafii pw. Bożego Miłosierdzia w Woli Rzędzińskiej wbiega radośnie Agata z IV klasy. Za nią młodsza o dwa lata Amelka i kolejnych kilkanaścioro dzieci. Dziś wyjątkowo mało, bo w pobliskiej szkole zorganizowano wycieczkę. – W sumie zapisanych jest 30 dzieci, w wieku od 5 do 15 lat, ale przychodzi znacznie więcej, również z Jodłówki Wałki – mówi Bogusława Cegielska, od 6 lat prowadząca świetlicę. Dzięki jej pracy dzieci znajdują tu spokojne miejsce do nauki i rozwijania swoich talentów. – Najbardziej lubię muzykę. Zaczęłam uczyć się gry na gitarze, czasami też zagram coś na organkach w świetlicy. Może kiedyś zagram tu innym dzieciom na gitarze – rozmarzyła się Agata. Z kolei Amelka najbardziej lubi rysować, ostatnio zaś na papierze wyczarowała piękne owoce jesieni.

    Wachlarz możliwości

    Zajęcia rozwijające dziecięce talenty są ważnym elementem pracy świetlicy, ale najważniejszym, jak podkreśla pani Bogusia, jest nauka. I to właśnie odrabianie lekcji jest tu pierwszą czynnością każdego dnia. Doceniają to również dzieci. – Jest tu dużo książek, są komputery, więc zawsze mogę się dobrze przygotować do lekcji – dodaje Agata. Po nauce dzieci otrzymują smaczny i zdrowy posiłek, a potem do 17 jest czas na indywidualne zajęcia. Możliwości sporo, bo w świetlicy jest i sala komputerowa, i siłownia, prowadzone są też zajęcia logopedyczne. – W planach mam przygotowanie dla nich porządnej sceny, z nagłośnieniem i oświetleniem – dodaje ks. Stanisław Szufnara, proboszcz miejsca. Świetlica tętni życiem i dobrą energią. To zasługa księdza proboszcza i wychowawczyń ze świetlicy, ale nie tylko. Świetlica znajduje się w dolnym kościele, więc piecze nad maluchami ma również inny Nauczyciel. – Bardzo mi zależy, aby Kościół naprawdę był naszym domem, w którym każdy czuje się jak u siebie. Otaczamy też troską każdego, kto tu przychodzi, stąd taka, a nie inna lokalizacja świetlicy – podkreśla ksiądz proboszcz.

    Anioł u wrót

    Pięknym wyrazem odpowiedzialności parafian za świątynię są kolejne inwestycje. Tym cenniejsze, gdyż parafia jest stosunkowo mała, liczy bowiem 1200 osób. W ciągu 15 lat, od daty jej powstania, parafianie w całości wyposażyli kościół. Z okazji Roku Jubileuszowego wybudowali plebanię i zagospodarowali teren wokół kościoła. 7 lat później, na 10-lecie konsekracji zakupili 17-głosowe organy. Teraz, z okazji 15-lecia konsekracji kościoła, zrodził się pomysł założenia ogrodu maryjnego. Zakupiono więc sąsiednią działkę, teren został ogrodzony, zagospodarowany i czeka na maryjne stacje. – Będzie to siedem radości Matki Bożej. Stacje planujemy poświęcić 13 maja przyszłego roku – dodaje. Na razie u wrót ogrodu przycupnął anioł fatimski. Nie znalazł się tu przypadkowo, parafia jest bowiem małą Fatimą. Już 15 lat, od maja do października każdego 13. odbywają się tu nabożeństwa fatimskie, w których uczestniczy wielu parafian. Działa też kilkadziesiąt róż różańcowych. Róże to niejedyna wspólnota parafialna. Prężnie działają tu Caritas, Akcja Katolicka i Arcybractwo Straży Honorowej NSPJ, LSO i DSM. Duchowe zaangażowanie parafian idzie w parze z troską materialną o świątynie. Cegiełki tu, na ziemi, upiększają dom Boży, w niebie zaś stają się dla nich skarbem wiecznym.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół