• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Od głowy do stóp

    Ks. Zbigniew Wielgosz

    |

    Gość Tarnowski 01/2013

    dodane 03.01.2013 00:00

    Modrzewiowa świątynia w Biesiadkach kontrastuje ciemną barwą z bielą śniegu. Dumnie wznosi się na wzgórzu, zwłaszcza teraz, gdy odzyskała dawny splendor.

    Ksiądz proboszcz pokazuje mi drewniane drzwi. Niepozorne, a można je znaleźć w podręcznikach historii sztuki. Są jedną z najstarszych pamiątek ponad 300-letniej historii. Żeby wejść, należało pochylić głowę, jakby wchodziło się do bazyliki Bożego Narodzenia w Betlejem. Tu, w Biesiadkach, także rodzi się Bóg – codziennie.

    Od głowy

    Materia kościoła, wystawionego na nieżyczliwe drewnu warunki atmosferyczne, gryziona zębem czasu, wymagała kapitalnego remontu. Parafianie czuli to, chcąc budować nową świątynię. – Ale kiedy zobaczyli, jak wygląda odnawianie starej, porzucili myśl o inwestycji, za to z wielkim sercem włączyli się w dzieło renowacji – mówi ks. Kazimierz Sroka, proboszcz. Kiedy miał już świadomość, że robota jest pilna, zastanawiał się, od czego zacząć. Specjaliści mówili prosto – albo od „głowy”, albo od „nóg”. Wybrano „głowę”, czyli dach. Wcześniej jednak odżył drewniany płot, pojawiły się parkingi, a w samej świątyni nowe okna i drzwi dzięki dotacji fundacji im. Macieja Rataja. – To było już 6 lat temu. W 2008 roku rewolucję przeżył dach świątyni. Wymieniliśmy tysiące gontów i wszystko, co było trzeba. Na schludny strych powróciły gacki, ale nie te cenne – uśmiecha się ks. Sroka.

    Do stóp

    Ogromnym wyzwaniem była robota przy fundamentach świątyni. Po odkopaniu okazało się, że piaskowcowe kamienie, na których był posadowiony kościół, rozsypywały się i mieszały z ziemią. Kościół zaczął niebezpiecznie osiadać. – Bałem się tej roboty, podobnie i parafianie. Ale cóż znaczy fachowa rada i pomoc specjalistów! – dodaje ks. proboszcz. I tak w 2009 roku od lipca do grudnia specjalistyczna firma krok po kroku usuwała kamienie i wykonywała część fundamentu z żelbetonu, przechodząc tak ponad 100 metrów. Gdzieś w październiku sypnęło śniegiem. Tu kościół rozkopany, nawiało białym puchem, robota zwolniła, koniec świata! Ale to już za nami, inżynierowie mówią, że nasz trud dodał kościołowi co najmniej 200 lat trwania – opowiada ks. Sroka. Po tej rewolucji zrobiono jeszcze pas procesyjny z naturalnego kamienia i roboty przeniosły się do środka.

    W sercu

    W ubiegłym roku dawny blask odzyskał ołtarz czczonej tu św. Rozalii, potem boczny św. Antoniego i niewielka wisząca ambona. Odnowione zostało też pomieszczenie pod wieżą. – Chcielibyśmy jeszcze odnowić drugi ołtarz boczny, organy, a w przyszłości także ołtarz główny, choć na wygląd dobrze się trzyma. Myślę też o wymianie podłogi, która miejscami się ugina. Na pewno kiedyś będzie warto odnowić polichromię… Nie jest wpisana do rejestru zabytków, ale w kaplicy św. Rozalii jest bardzo zniszczona. Jednym się podoba, innym nie bardzo. Została wykonana w stylu malowideł z kościoła w Dębnie Podhalańskim – opowiada ksiądz proboszcz. Na razie wszystko, co najważniejsze, zrobione, a nad bezpieczeństwem czuwa nowy alarm przeciwpożarowy.

    Pomocna dłoń

    Cała robota być może trwałaby dłużej, gdyby nie solidne dotacje od Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków dzięki pomocy tarnowskiej delegatury tego urzędu. Pomogła też gmina Gnojnik i brzeski powiat. – Zwłaszcza przy przetargach niezastąpiona była pomoc pana sołtysa, urzędników z gminy. Jednak, chciałbym to podkreślić, wielkie serce i ręce do pracy okazali parafianie. Licząc cały koszt robót – dotacje wyniosły 540 tysięcy – dołożyli co najmniej drugie tyle! Bardzo ofiarni, pracy też nigdy nie żałowali. Jeżeli się na czymś znali, oferowali swoją pomoc gratisowo. Nawet emigranci, przyjeżdżając na święta, okazywali zainteresowanie pracami i cieszyli się z efektów – mówi z wdzięcznością ks. Sroka. – Widzieliśmy, co się robi, więc i ofiary chętnie były dawane. Ważne, że dostaliśmy dobrego organizatora – podkreślają parafianie. Ich liczba to ponad 1000 osób. Mała wspólnota, ale dokonała wielkiego dzieła.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół