• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Pani Doliny Dunajca

    Grzegorz Brożek

    |

    Gość Tarnowski 04/2013

    dodane 24.01.2013 00:00

    Domosławice niedaleko Czchowa. Na obrazie Maryja z Dzieciątkiem otoczona jest przez kwiaty. Abp Ablewicz mówił, że te kwiaty są jak główki dzieci, które tulą się do Matki.

    W1645 roku Zygmunt Tarło wzniósł w Domosławicach kaplicę. Sprawił do niej obraz Maryi. Skąd go wziął? Nie wiadomo. „Może otrzymał go w darze od swego brata Andrzeja Tarły, kanonika krakowskiego? – zastanawia się ks. Jan Nowakowski w pracy poświęconej parafii i sanktuarium w Domosławicach. Tradycja mówi, że obraz ukazał się w krzaku róży w miejscu, gdzie później wzniesiono kaplicę. O kulcie mówią dokumenty z 1736 roku. Były przy wizerunku bardzo kosztowne kamienie, perły, diamenty, złote pierścienie. Kilka lat później płócienną sukienkę Matka Boża „zamieniła” już na srebrną, wysadzaną kosztownościami. Po profanacji i kradzieży kosztowności pod koniec XVIII wieku splendor otaczający Maryję zmalał. Jednak „lud z okolic Tęgoborzy, Iwkowej, Okocimia, Porąbki Uszewskiej, Olszyn, Zakliczyna (…) spieszył do Domosławic, aby u stóp Matki Boga złożyć skołatane serca. To były najcenniejsze wota, których kroniki nie liczą” – dodaje ks. Nowakowski.

    Opiekunka dzieci

    – Te pielgrzymki trwają do dziś. Ludzie tu przyjeżdżają z okolic bliższych, ale też z Tarnowa, Nowego Sącza i Krakowa – przyznaje ks. Marek Kądziołka, od ponad 3 lat domosławicki proboszcz. Na odpust 2 lipca rodziny przywożą dzieci do błogosławieństwa. – Bo Matka Boża Domosławicka nazywana jest Panią Doliny Dunajca, ale też Opiekunką Dzieci – dodaje ks. Marek. Dlatego też trwa tu nieustanny szturm do nieba w sprawie dzieci, tych, które chorują, ale też tych, na których narodziny rodzice czekają. Ale nie tylko. – Franciszka Krzana poznałem, bo zaopatrywałem go przed śmiercią, jeszcze wtedy zapewniał mnie, że to, co opisał, dokładnie się tak wydarzyło – wspomina ks. prał. Michał Kapturkiewicz, długoletni proboszcz domosławicki. Było to w 1920 roku, kiedy Polska opierała się napierającym wojskom rewolucji. – Nie darmo szuka wielu pociechy w Domosławicach u tronu Najświętszej Dziewicy. O ilu wysłuchaniach nic zupełnie nie wiemy – wspominał po tym, jak cudem Domosławicka Pani wybawiła go spod ataku czterech kozaków z armii Budionnego. Istotnie łask i cudów przez wieki nazbierało się tu bardzo dużo. Toteż już przed wojną zdecydowano o podjęciu starań o koronację. Jak na razie niezrealizowanych.

    Gospodarstwo Matki

    – Staramy się teraz zatroszczyć o kościół, miejsce, gdzie Matka Boża obrała sobie tron i o Jej gospodarstwo – przyznaje Kazimierz Świerczek, przewodniczący Rady Duszpasterskiej. W ciągu kilku ostatnich lat odnowione zostało wnętrze świątyni, poszerzono plac sanktuaryjny, wykonano nowe ogrodzenie, powstały nowe miejsca parkingowe. Nie tak dawno została zakończona renowacja głównego ołtarza. Ołtarz boczny św. Izydora już można oglądać. W kwietniu 2013 wróci z konserwacji ołtarz Najświętszego Serca Pana Jezusa. – W ciągu kilku lat wydaliśmy na prace kilkaset tysięcy złotych. To dzięki wspólnemu zaangażowaniu parafian i ich ofiarności – mówi ks. Marek. – Dzięki staraniom proboszcza w krótkim czasie udało się wiele prac wykonać. Pozwalają zachować nasze dziedzictwo narodowe, religijne i kulturalne – mówi członkini rady duszpasterskiej Rozalia Krakowska.– Dużo się dzieje w parafii, bo nam wszystkim tu na parafii, kościele, wreszcie na sanktuarium po prostu zależy – dodaje K. Świerczek.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół