• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Jest jak latarnia

    Grzegorz Brożek

    |

    Gość Tarnowski 06/2013

    dodane 07.02.2013 00:00

    Radłów koło Tarnowa. Obok Wola Radłowska. Do Zabawy stąd z 6 km. Grusza rośnie zaś w Wał-Rudzie, ale owocuje w całej okolicy.

    Zaczęło się od tego, że Tadeuszowi Kowalowi z Woli Radłowskiej, nauczycielowi, rzeźbiarzowi i poecie, ciągle „chodziła po głowie” dziewczyna, którą żołnierze radzieccy zabili w czasie II wojny światowej w sąsiedniej Brzeźnicy. – Pasła krowy 200–300 m od drogi. A ci tak, dla zabawy, sobie ją odstrzelili – mówi Grzegorz Gawełek, muzyk, animator kultury z Woli Radłowskiej. Kiedy temat dojrzał, T. Kowal, G. Gawełek i P. Jachimek z Radłowa wystąpili z nim w auli Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Radłowie. – Były teksty o tej dziewczynie, jakaś piosenka czy dwie. Tak się narodził „Tercet bez nazwy” – opowiada Paweł  Jachimek. To było kilkanaście lat temu. Potem przyszedł pomysł, by organizować koncerty bożonarodzeniowe. – Idea była taka, by zapraszać osoby, o których wiemy, że muzykują, by podzieliły się tym, co robią.

    Chodziło o rodzaj animacji kulturalnej, żeby coś się działo – dodaje G. Gawełek. Bo wszyscy trzej są ludźmi, którzy widzą potrzebę aktywności społecznej, budowania amatorskiego życia kulturalnego. W 2004 roku na kolędowaniu wystąpiła m.in. muzykująca rodzina Suchów z Zabawy. Był styczeń. Na Wielkanoc grali już wspólnie. Zaiskrzyło. – Przyszedł do nas dość szybko ks. Szostak, kustosz sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie, i zaproponował, byśmy może coś o Karolinie pograli – opowiada Paweł.

    Córa tej ziemi

    Tak się narodził „Zespół pod gruszą”, którego misją jest – jego członkowie przyznają to oficjalnie – szerzenie kultu bł. Karoliny. Paweł uczy w szkole języka polskiego, Grzegorz pracuje w Gminnym Centrum Kultury, inny członek zespołu – Andrzej Such – w tarnowskich Azotach, zaś jego dzieci Gosia i Szymon studiują. – Pierwsze piosenki były autorstwa Tadeusza Kowala. Już w 2005 roku nagraliśmy pierwszą płytkę „Córa tej ziemi”, na której zarejestrowaliśmy tradycyjne piosenki o Karolinie oraz te nasze, zespołowe – mówi A. Such. Kolejne powstawały przede wszystkim z tekstów Józefa Trytka, nauczyciela matematyki z Radłowa, trochę poety, który pisaniem postanowił dołożyć swoją cegiełkę do rozwoju kultu. Występowali w TV Trwam i Radiu Maryja, parę razy na Jasnej Górze na dożynkach ogólnopolskich, w wielu parafiach diecezji tarnowskiej i w okolicznych szkołach. – Parę miesięcy temu powstała kolejna płyta, „Ty ścieżkę życia mi ukarzesz”. To próba poetyckiego rozważania męczeństwa bł. Karoliny Kózkówny – informuje P. Jachimek. Zespół chętnie jeździ na występy i śpiewając, opowiada o tej, która ich wybrała, aby to robili.

    Punkt odniesienia

    – To może dziwnie brzmieć, ale tak chyba jest. Pierwszy raz o Karolinie słyszałem, kiedy była jej beatyfikacja. Potem chyba w 2003 roku. Nie miałem głowy nabitej tą dziewczyną, niewiele o niej wiedziałem, a jednak gram i śpiewam o niej – i uważam to za zupełnie naturalne – mówi Paweł Jachimek. Andrzej Such z dziećmi ma do niej blisko. Ich dom położony jest 100 m od sanktuarium w Zabawie. – Karolina działa powoli, ale tak, że nie sposób do niej przyjść na 2 minuty, strzepnąć kurz z kolan i sprawę mieć załatwioną. Tu się tak nie da – mówi. Co robią, grając? – Śpiewanie i granie na chwałę Karoliny jest dla mnie dawaniem świadectwa wiary i głośnym wyznawaniem wartości, którymi ona żyła i w obronie których swoje młode życie poświęciła – deklaruje Gosia Such. – Dla mnie granie o niej rozpoczęło nowy etap życia, zmiany wewnętrznej. Staram się żyć lepiej – przyznaje Grzegorz Gawełek. Błogosławiona Karolina dla wielu ludzi jest jak latarnia morska. – Pokazując ludziom tę latarnię, łapię się na tym, że sam siedzę na mieliźnie. Karolina stała się dla mnie punktem odniesienia – mówi Paweł. Panowie są już dojrzali. Cała trójka w przedziale wiekowym 40 do 50. Nie dziwi nikogo, że młodzi chcą grać, jeździć, śpiewać. Ale dorośli? – Młodzi dla idei gotowi są oddać życie, my dla idei, dla tej sprawy, chcemy żyć – uśmiechają się członkowie „Zespołu pod gruszą”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół