• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Nie jesteśmy bojownikami

    dodane 07.03.2013 00:00

    Marcin Lewandowski z Koszyc Wielkich – kiedyś uczestnik, dziś trener Tato.net. Prywatnie mąż Edyty, tato 6-letniego Szymonka, 4-letniego Kubusia i 3-letniej Anitki.

    Wielu mężczyznom w byciu dobrym ojcem przeszkadza praca zawodowa, media, które nie pokazują pozytywnych wzorców ojców, ale tych, co biją dzieci i żonę, rozwodzą się czy uciekają w pracę. My chcemy więc otworzyć ojców na dobre strony ojcostwa. Inspirując i ucząc otwartości, wspieramy ich w budowaniu bliskich relacji w rodzinie. Uwrażliwiamy na to, jak ważną rolę mają do spełnienia, jak ważni są dla swojego dziecka. Przecież obecność kochającego i zaangażowanego taty daje dzieciom wiarę w siebie. A dzieci, które wzrastają w obecności odpowiedzialnych i oddanych ojców, radzą sobie lepiej w szkole, w kontaktach z rówieśnikami, w pracy i w dorosłym życiu. My nie jesteśmy grupą wojujących o swoje prawa, czy wręcz bojownikami praw mężczyzn.

    Tato.net jest pojednawczy, nie walczy, tylko uczy, jak małżonkowie mogą się ze sobą dogadać. W warsztatach najefektywniejsze są spotkania w grupach. Pokazują one, że każdy z obecnych ojców szuka sposobów na bycie dobrym tatą, uświadamiają też, że każdy ma jakieś dylematy. Kiedyś, jako uczestnik warsztatów, dziś, jako prowadzący, widzę, ile sam z tego korzystam i na nowo doświadczam ojcostwa. Kiedy wracam do domu, zawsze przychodzi mi na myśl refleksja: „jakim jestem ojcem, co jeszcze trzeba zrobić…”. Warsztaty to stworzenie klimatu do wymiany myśli na temat ojcostwa. Ojcom pomagamy odkryć w nich supertatę, a dzieciom przywrócić serce ojca. To jest cel przyświecający naszym działaniom.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół