• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Dzwony zaskoczenia

    Ks. Zbigniew Wielgosz

    |

    Gość Tarnowski 12/2013

    dodane 21.03.2013 00:00

    – Kiedy tylko pojawił się biały dym, włączyłem dzwony – mówi ks. prał. Stanisław Salaterski, proboszcz tarnowskiej katedry.

    Diecezjanie stawiali bardziej na kandydatów dziennikarzy. – Tym większe zaskoczenie, ale i radość. Nowy ojciec święty ujął nas od razu swoją pokorą – komentują diecezjanie. Kard. Bergoglia poznał osobiście ks. Kazimierz Pres, kapłan diecezji tarnowskiej, były misjonarz w Argentynie. – Jako abp Buenos Aires, był moim metropolitą. Po jednej z Mszy św. chciałem go odwieźć do domu samochodem, ale nie zgodził się. Powiedział, że przyjechał autobusem i to jest jego taksówka – mówi ks. Pres. Były misjonarz poznał abp. Bergoglia jako bardzo sympatycznego i prostego człowieka.

    – Nie szukał swego. W stolicy miał wielki pałac, ale – jak sam mówił – nie może w nim sam mieszkać. Dlatego jego domem były dwa skromne pokoiki przy kurii – dodaje ks. Pres, który widzi w nowym papieżu człowieka wielkiej wiary, modlitwy i dobrego mówcę. – Bardzo cenił Jana Pawła II, a jeśli spojrzeć na niego, to jakby wierna kopia papieża Polaka. Będzie bardzo ojcowskim pasterzem Kościoła – podkreśla ks. Pres.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół