• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Papieski włos w Brzeźnicy

    Ks. Zbigniew Wielgosz

    dodane 09.04.2014 10:33

    O modlitwie parafian, staraniach o relikwie i ich uwieńczeniu z ks. Piotrem Karwatem, proboszczem w poddębickiej Brzeźnicy, rozmawia ks. Zbigniew Wielgosz.

    Ks. Zbigniew Wielgosz: Parafia przygotowywała się do dzisiejszej uroczystości…

    Ks. Piotr Karwat: I to już, jeśli można tak powiedzieć, od czasu wyboru kard. Wojtyły na papieża, bo każdego 16 dnia miesiąca ludzie modlili się za Ojca św. podczas specjalnych apeli. Potem, wiadomo, towarzyszyliśmy Janowi Pawłowi II w jego chorobie i agonii…

    2 kwietnia był Ksiądz z wiernymi w kościele…

    - Modliliśmy się za Ojca św. Były tłumy. Kiedy usłyszeliśmy informację, że Jan Paweł II umarł, wszyscy zaczęli płakać. Jeden szloch, młodzi i starzy - jakby naprawdę stracili kogoś bliskiego. Mieliśmy też świadomość, że odszedł od nas ktoś święty, stąd od początku prosiliśmy o beatyfikację Jana Pawła II.

    Długo trwały starania o relikwie?

    - Blisko półtora roku. Otrzymaliśmy relikwie włosów bł. Jana Pawła II z Rzymu. Zostały umieszczone w specjalnie zapieczętowanej kapsule, a dziś umieścimy je w relikwiarzu - klęczniku, żeby wierni mieli swobodny dostęp do tego znaku obecności bł. Jana Pawła II.

    Rocznica śmierci bł. Jana Pawła II nie była jedynym powodem dzisiejszej uroczystości?

    - Myśleliśmy najpierw o innej dacie przyjęcia relikwii, ale w końcu wybraliśmy 2 kwietnia. W tym roku tak się też złożyło, że wielu ludzi przyjechało do rodzin na święta, wszyscy są po rekolekcjach, spowiedzi, duchowo przygotowani. Sądzę, że to był opatrznościowy wybór daty dzisiejszej uroczystości, także z tego względu.

    Jan Paweł II jest postacią coraz lepiej poznawaną w Brzeźnicy…

    - Kilka lat temu zespół szkół w Brzeźnicy otrzymał Jana Pawła II za patrona. Od tego czasu dzieci i młodzież mają stale okazję, by poznawać naszego Ojca św. Akademie, konkursy wiedzy, katechezy - w różny sposób poznają papieża Polaka, żeby potem móc powiedzieć: uczyłem się, uczyłam się w szkole im. Jana Pawła II. Oczywiście naszego patrona traktujemy jako pewnego rodzaju zobowiązanie. Nie wystarczy go znać, trzeba naśladować. I do tego zachęcamy dzieci, młodzież i dorosłych.   

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół