• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Kościół na urodziny

    Joanna Sadowska

    |

    Gość Tarnowski 19/2013

    dodane 09.05.2013 00:00

    Lipnica włącza się w budowę kościoła pod wezwaniem swej krajanki.

    Przez trzy dni Lipnica Murowana była małą Afryką. Wszystko dzięki siostrom klaweriankom, które z okazji 150. rocznicy urodzin bł. Marii Teresy Ledóchowskiej prowadziły animację misyjną. W Lipnicy Murowanej przez kilka lat mieszkała Maria Teresa, dziś zwana Matką Afryki. Siostry najpierw spotykały się z uczniami w szkołach, a następnie zorganizowały wielki festyn misyjny. Ich działania wsparli księża misjonarze, którzy w tym czasie przebywali w Polsce. – Niektórzy przyjeżdżali niezaproszeni, z własnej inicjatywy, chcąc dać coś od siebie – mówi ks. dziekan Zbigniew Kras, lipnicki proboszcz. Wśród gości byli m.in. misjonarze z Etiopii, Tanzanii, Kenii, Togo, RPA, Angoli.

    Mandazi na zdrowie

    Kilkadziesiąt kolorowych strojów z każdego kontynentu. Egzotyczne kreacje nie tylko do podziwiania i pooglądania, ale również do przymierzenia. To jedna z atrakcji misyjnego festynu, który zagościł obok dworku Ledóchowskich. Obok stół zastawiony afrykańskimi przysmakami. W małych rulonikach kameruńskie smakołyki, czyli orzeszki ziemne, obok banany i mandazi – ciasteczka popularne w Kenii i Tanzanii. – Robi się je podobnie jak nasze pączki, z tą różnicą, że trzeba dodać więcej mąki, a do smaku, w zależności od rodzaju, kokos i mleczko kokosowe albo imbir – opowiada s. Agata. Na festynie można też było zaopatrzyć się w misyjne pamiątki. – Mamy np. bransoletki z Indii czy ręcznie wykonane maty stołowe z Afryki. Dla nas, Europejczyków nie są one pierwszej jakości, ale mają wielką wartość, bo ktoś włożył w to serce, i swą pracę, aby móc przeżyć – dodaje Marcin Ogrodnik ze wspólnoty Furaha, która była współorganizatorem misyjnego wydarzenia.

    Szymon, patron studni

    Dochód z festynu przeznaczony został na budowę kościoła pw. bł. Marii Teresy. – Świątynia będzie naszym wotum wdzięczności za życie i dzieło naszej założycielki. Wybudowana zostanie w miejscowości Kiyindi, w diecezji Lugazi w Ugandzie, w sercu umiłowanej przez nią Afryki – mówi s. Jolanta Burdak, klawerianka. Kiyindi to miejscowość portowa i centrum handlowe okolicy. Mieszka tu 30 tys. osób. „Parafia została założona niespełna rok temu. Obecność kapłanów bardzo pozytywnie wpłynęła na życie duchowe ludzi i liczba uczęszczających na Eucharystię rośnie z niedzieli na niedzielę. Początkowo przychodziło do kościoła 80 osób, obecnie jest nas 350 i ufamy, że będzie jeszcze więcej” – pisze w liście do sióstr klawerianek ks. Matthias Ssemwogerere, proboszcz parafii. Działania misyjne w Lipnicy nie są czymś wyjątkowym. Wszak święci i błogosławieni wywodzący się z tej ziemi zobowiązują. – Rok temu był u nas ojciec Sylwanus z Tanzanii, prosząc o datki na studnie, które miano postawić w jego kraju. Dziś jest razem z nami. Wiemy, że wybudowano tam cztery studnie i jedna z nich będzie nosić imię św. Szymona. Cieszymy się, że przy okazji dzielenia się wodą możemy przekazać coś Afrykańczykom o naszym świętym – podkreśla lipnicki proboszcz. Obchody jubileuszowe zakończyły się 29 kwietnia uroczystą Eucharystią pod przewodnictwem bp. Andrzeja Jeża.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół