• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Tu mieszka Bóg

    dodane 04.07.2013 00:00

    Świątynia ta została poświęcona w trudnych czasach niewoli i zrywu powstańczego. Stała się nadzieją na wolność i odnowę ducha.

    Tegoroczny odpust parafialny ku czci patrona – św. Jana Chrzciciela był w Mikluszowicach wyjątkowo uroczysty. 23 czerwca świętowano tu 150-lecie kościoła parafialnego. Istniejący kościół nie jest pierwszą świątynią na tych ziemiach. Parafia prawdopodobnie została założona w XII wieku, a jej wczesną metrykę potwierdza patron. To właśnie św. Jan Chrzciciel, jak czytamy w parafialnych archiwaliach, był głównym patronem chrystianizowanych krajów i najstarszych kościołów. Często kościoły pod jego wezwaniem znajdowały się nad brzegami rzek lub na wzniesieniach. Oba warunki spełniały dawne kościoły znajdujące się na Górze św. Jana w Mikluszowicach. Pierwsze dokumenty wspominające parafię pochodzą z 1326 roku, w późniejszych latach pisał o niej również Jan Długosz.

    Pierwszy kościół, którego fundator nie jest znany, był drewniany i został albo zburzony, albo spalony. Kolejny wybudował Maciej Mączka. Ponoć był na tyle piękny, że jego wykonawca otrzymał tytuł cieśli królewskiego. Niestety, spłonął w 1653 roku. Kolejny zaczęto budować jeszcze tego samego roku, a jego fundatorem był starosta niepołomicki książę Aleksander Lubomirski. Służył on parafianom prawie dwa wieki, do 27 czerwca 1832 roku, kiedy pożar kolejny raz zabrał parafialną świątynię. Budowę obecnego kościoła rozpoczęto w 1859 roku, a zakończono ją cztery lata później. – Zmieniono lokalizację oraz materiał budowlany, z którego miała powstać świątynia. Już nie drewniany, a murowany stanął na północny zachód od Góry św. Jana. Został konsekrowany dopiero w 1891 r. przez bp. Ignacego Łoboza – czytamy w parafialnych dokumentach. Do uroczystości jubileuszowych przygotowywano się w parafii od pół roku. – Rozpoczęliśmy od misji świętych, następnie co miesiąc odbywały się wieczorne apele – wylicza ks. prał. Józef Piech, proboszcz.

    – Ponadto w kwietniu poświęciliśmy tablicą wspominającą Katyń i Smoleńsk. Nasz kościół ma rys historyczny, ukończony został w roku powstania styczniowego. Był to czas bardzo trudny dla naszego narodu, który pogrążał się w coraz większą niewolę. A mimo tych przeciwności tu rósł kościół, który był nadzieją przetrwania wszelkich burz – podkreśla proboszcz. Kolejną tablicę poświęcono tu w dniu odpustu. Upamiętnia ona proboszczów parafii Mikluszowice, a listę otwiera ks. Jakub z 1326 roku, którego imię odnaleziono w księgach. – Ta rocznica to dla nas wielkie wydarzenie, bo dom Boży jest czymś najważniejszym dla ludzi. To miejsce, gdzie kształtują oni swoje sumienie i serce, odnajdują pokój, gdzie dokonuje się wszystko to, co najważniejsze w życiu człowieka. Rok jubileuszu to czas dziękowania Bogu za wszystkie łaski – zauważa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół