• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Pani od ojczyzny

    dodane 11.07.2013 00:00

    Za życia połączyła dwa narody, od stuleci zbliża ludzi do Boga.

    Przy historycznej drodze łączącej Polskę z Węgrami, między Popradem a Dunajcem, znajduje się jedno z bardziej urokliwych miasteczek naszej diecezji. Swój rozwój zawdzięcza św. Kindze, która ziemie te otrzymała od swego męża. Kinga, zwana Kunegundą, urodziła się w 1234 roku jako córka Beli IV, króla węgierskiego i Marii, córki cesarza greckiego. Jako pięciolatka przywieziona została do Polski i zamieszkała najpierw w Sandomierzu, potem m.in. w Nowym Korczynie. Mając 12 lat, poślubiła Bolesława Wstydliwego. Jako młoda władczyni odznaczała się wielką pobożnością, ale dzięki energii i trosce o kraj udało się jej przeprowadzić szereg reform gospodarczych i politycznych. Wspierała też rolnictwo oraz artystów, fundowała i uposażała klasztory.

    21 cudów

    Jeden z nich znajduje się w Starym Sączu, gdzie znalazła schronienie po śmierci swego męża i gdzie mieszkała przez 13 lat. Dzięki niej sądecki klasztor sióstr klarysek stał się wybitnym ośrodkiem nauki i kultury. „Tu po raz pierwszy siostry klaryski zaczęły śpiewać podczas nabożeństw i tu powstały jedne z najwcześniejszych tłumaczeń psalmów łacińskich na język polski” – czytamy w przewodniku pielgrzyma. Kinga zmarła 24 lipca 1292 roku, a z roku na rok jej kult wzrastał, ludzie zaś wypraszali za jej przyczyną łaski, o czym pisał m.in. Jan Długosz. Już w latach 1307–1312 klaryski zebrały opisy 21 cudów. „Najczęściej dziękowano za uleczenie z różnych chorób, charakterystyczna jednak dla sanktuarium starosądeckiego jest znaczna liczba próśb i podziękowań za ocalenie z rozmaitych klęsk i licznych nieszczęść trapiących naszą ojczyznę” – pisze ks. Kazimierz Szwarga w IX tomie „Tarnowskich Studiów Teologicznych”. Dziękując za otrzymane łaski, składano liczne wota. Przed wiekami, oprócz wotów drewnianych, metalowych, srebrnych czy złotych, ofiarowano też pamiątki z wosku. Były to zarówno świece odpowiadające wysokości lub wadze uzdrowionego człowieka, jak i figury ludzkie czy zwierzęta domowe. Raz w roku przetapiano je na świece do kościoła.

    Pomoc króla

    Przy jej grobie, znajdującym się w kościele sanktuaryjnym, modliła się m.in. królowa Jadwiga (żona Władysława Łokietka), która tu też została pochowana, i Jan III Sobieski, wracający z odsieczy wiedeńskiej. On to obiecał klaryskom pomoc w przyspieszeniu procesu beatyfikacyjnego. I słowa dotrzymał, bo uroczystość odbyła się w 1690 roku, siedem lat po odsieczy. Na kanonizację trzeba było czekać kolejnych kilka wieków. Do chwały ołtarzy wyniósł ją Jan Paweł II w 1999 roku. Uroczystość odbyła się na starosądeckich błoniach, niedaleko klasztoru, i do dziś o tym doniosłym wydarzeniu przypomina papieski ołtarz. Przez lata do Pani Sądeckiej pielgrzymowały rzesze wiernych i nie inaczej jest dziś. Przybywają z całej diecezji i spoza jej granic. Wszak św. Kinga jest patronką samorządowców, górników solnych i naszej ojczyzny, przed laty zaś była pierwszorzędną patronką Królestwa Polskiego i Litwy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół