• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Filareci, miłośnicy cnót

    dodane 25.07.2013 00:00

    Szerząc odnowę moralną i żyjąc według zasad, chcieli służyć ojczyźnie. Nieco ponad 80 lat temu zamieszkali w Burzynie pod Tuchowem.

    Zaczęło się od tego, że w 1903 roku Wincenty Lutosławski, filozof z UJ, założył stowarzyszenie Eleusis. „Jego założenia ideowe oparte zostały na opublikowanym w 1901 r. w szwajcarskim Mores »Programie sprawy wychowania narodowego«, opracowanym przez członków Wielkiej Emigracji, zakładającym organizowanie ognisk filareckich mających działać na rzecz wyzwolenia narodowego poprzez odrodzenie moralne i oświatę Polaków, propagowanie wstrzemięźliwości i przekonania o wyższości ducha nad ciałem oraz wiary w nieśmiertelność duszy” – pisze Jolanta Gierałt na temat burzyńskiego Elsowa. Lutosławski zboczył z kursu. W 1923 roku, już bez niego, grupa ludzi oddana idei zorganizowała się na powrót jako Filarecki Związek Elsów. Els to skrót od Ecclesia Lex Suprema, czyli Kościół najwyższym prawem. W 1929 roku związek zakupił w Burzynie 12 ha ziemi, by tam założyć osadę.

    Kolonia

    – Osada miała być siedzibą związku oraz miejscem wspólnego wakacyjnego wypoczynku i rekolekcji tej wielkiej rodziny rodzin skupiającej ludzi, którzy pracę nad duchowym podniesieniem narodu rozpoczęli od samych siebie – zauważa ks. dr Władysław Szczebak. Grunt sprzedała im Jadwiga z Chrząstowskich Stylińska. Wspólnymi siłami wznieśli Dom Filarecki, który w 1937 rozbudowano o kaplicę. Trzech członków związku zakupiło tu prywatnie ziemię i zbudowało swoje domy. Była to rodzina prof. Jana Dobrowolskiego z Poznania oraz rodzina Chmielów. Trzeci dom należał do dr. Kazimierza Weydlicha. Powstała osada. – Kolonia ta miała być specjalną, wzorcową osadą, na przykładzie której cała Polska mogłaby się przekonać, że nie tylko można żyć bez nałogów, ale i żyć lepiej finansowo, zdrowotnie i nade wszystko duchowo – zauważa J. Gierałt. II wojna światowa definitywnie zakończyła marzenia o idealnym środowisku życia. Elsowie żyli według ślubów wstrzemięźliwości od: papierosów, alkoholu, hazardu i rozpusty. Praktykowali codzienną Komunię św. Władze komunistyczne zlikwidowały osadę i zdelegalizowały w 1945 roku Filarecki Związek Elsów.

    Wielkie idee się odradzają

    Dom Filarecki istnieje do dziś i należy do bezhabitowego Zgromadzenia Sług Jezusa. Dawna kaplica filarecka pw. św. Józefa służyła przez długie lata mieszkańcom wsi jako świątynia. Dziś parafia w Burzynie ma własny, nowy i większy kościół. Poniżej świątyni stoi drewniany dom, który był kiedyś własnością prof. Jana Dobrowolskiego. Kilka kroków dalej, na parafialnym cmentarzu leżą zaś Helena i Witold Kwiatkowscy, elsowie, którzy ze Lwowa sprowadzili się do Burzyna i w nim pozostali do śmierci. W 1980 pamiątkową tablicę w kaplicy poświęcił bp Jerzy Ablewicz. W homilii przypomniał, że wielkie idee mają moc odradzania się. W Wilnie w 1820 roku byli filareci Tomasza Zana, 80 lat później w całej Polsce narodzili się elsowie. Myśl, że realne odrodzenie ojczyzny trzeba zacząć od moralnego podźwignięcia, z pewnością budzi się w głowach wielu ludzi w Polsce. Pozostaje mieć nadzieję, że utkwi też w sercach dzieci i młodzieży, które latem spędzają tutaj wakacje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół