• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Zapraszamy do serwisu specjalnego

    Perły Pogórza

    Joanna Sadowska

    |

    Gość Tarnowski 32/2013

    dodane 08.08.2013 00:00

    Przed wiekami ryglowano miejscową drogę, by nie dopuścić do niekontrolowanych przejazdów. Dziś Ryglice otwierają szeroko swe podwoje, zapraszając do odwiedzenia ziemi pięknem malowanej.

    Naszą wakacyjną wędrówkę rozpoczynamy od Kowalowej w gminie Ryglice. To urokliwa wioska, w której znajduje się piękna, drewniana świątynia. Wcześniej modlili się w niej mieszkańcy pobliskich Ryglic. Do Kowalowej przeniesiona została po wybudowaniu w Ryglicach nowego, murowanego kościoła. Kościół datowany jest na drugą połowę XVII wieku, w środku podziwiać można zabytkowe rzeźby i obrazy, między innymi krucyfiks z XVII wieku.

    Francuskie cuda

    Z Kowalowej jedziemy do Ryglic, gdzie zatrzymujemy się przy najstarszym w Małopolsce spichlerzu dworskim z 1757 roku. Jeszcze do niedawna nie przyciągał turystów. Dziś, po gruntownej renowacji, walczy w ogólnopolskim konkursie o tytuł „Modernizacja roku 2012”. – Oprócz nas w ścisłym finale są Gdańsk, Zabrze i Kraków – wylicza Kamil Wszołek z Urzędu Miejskiego w Ryglicach. Przed wiekami spichlerz stanowił zaplecze pobliskiego pałacu, którego ówczesnym właścicielem był hrabia Walenty Ankwicz Po remoncie, przeprowadzonym na podstawie fotografii budynku z 1915 roku, stał się on okazałą, piętrową budowlą z dachem krytym gontem. Z balkonu podziwiać można pobliski pałac, który nadal jest jedną z bardziej okazałych budowli w Ryglicach, a gdzie obecnie znajduje się zespół szkół, oraz stawy, będące pozostałością ogrodów pałacowych utrzymanych w stylu francuskim. W środku spichlerza dla zwiedzających przygotowano m.in. salę wystawienniczą, pokój mieszczański i izbę regionalną, do której okoliczni mieszkańcy przynieśli sprzęt gospodarstwa domowego używany przez ich dziadków i pradziadków. Zobaczyć można tu m.in. przedmioty kuchenne, stare obrazy, kołowrotek, kołyskę. – Jest i ślubanek, czyli ława skrzyniowa, która służyła do spania i przechowywania pościeli – pokazuje Kamil Wszołek. Spichlerz służy zarówno młodym i starszym, dla których organizowane są tu różne koncerty, spotkania czy szkolenia. Osoby chcące go zwiedzić powinny wcześniej zgłosić się do sekretariatu Urzędu Miejskiego w Ryglicach, pokój nr 4, tel. 14 644 36 35.

    Penelopa rozstań

    Po ciekawej lekcji etnografii wyruszamy podziwiać okoliczne cuda przyrody. Główną drogą kierujemy się do centrum Ryglic. Po lewej stronie widać Szwedkę, niewielki potok, którego nazwa przypomina o roku 1656, kiedy to w Ryglicach rozgromiono Szwedów. Jadąc dalej, nie sposób ominąć rozległego rynku, zaliczanego do największych w południowej Polsce. To jedna z wizytówek tej miejscowości, znajdującej się zresztą na szlaku Średniowiecznych Miasteczek Małopolski. W jego centrum stoi figura św. Floriana z 1830 roku, a niedaleko pomnik współczesnego emigranta. – Nawiązuje on do fali emigracji zarobkowej, która miała miejsce w naszym kraju na początku obecnego stulecia. Szacuje się, że z gminy Ryglice w poszukiwaniu pracy wyjechało w tym czasie za granicę około 30 proc. mieszkańców. Pomnik Pogórzańskiej Penelopy, bo taka jest formalna nazwa grupy rzeźb autorstwa Jacka Kucaby, przedstawia postaci matki, żony i synka oczekujących z wytęsknieniem tego, który musiał wyjechać w poszukiwaniu pracy. Dzielącą ich odległość symbolizuje znajdująca się przed nimi kula ziemska – opowiada K. Wszołek.

    Ciężkowickie stopnie

    Z rynku niebieskim szlakiem kierujemy się do Parku Kraj- obrazowego Pasma Brzanki, który zajmuje południowe obszary gminy Ryglice. Wiedzie on przez Galię Górną tuż obok krzyża papieskiego. Krzyż ten najpierw ukryty między domostwami i drzewami, nagle zaskakuje swą wielkością. Ufundowali go parafianie Ryglic na pamiątkę wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. – Dawniej co miesiąc, każdego 16. dnia były tu apele. Od śmierci papieża ludzi przychodzi coraz mniej, młodzieży nie widać, starsi już siły nie mają. Jedynie raz do roku, we wrześniu, na pamiątkę poświęcenia, odprawiana jest tu Msza św. – mówi pani Helena, mieszkająca w pobliżu krzyża. Dalej szlak wiedzie na Wielką Górę, skąd żółtym szlakiem możemy dojść do ciekawej formy skałkowej, tzw. Ostrego Kamienia. – Ostry Kamień to wychodnie piaskowca ciężkowickiego, wykształcone w postaci grzędy skalnej. Na największej z jego płyt zobaczyć można ciąg wykutych w licu skały dwunastu stopni – opowiada pan Kamil. Do kamienia wiedzie też trasa rowerowa nr 2, ale tu trzeba nie tylko dobrego sprzętu, ale przede wszystkim kondycji. Naszą wakacyjną wędrówkę kończymy przy Ostrym Kamieniu. Stąd można wrócić do Ryglic albo też kontynuować wędrówkę Pasmem Brzanki, docierając do niedalekiego Tuchowa. •

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość
      przewiń w dół