• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Matka Pocieszna

    dodane 15.08.2013 00:15

    Dar, który przed wiekami złożył w Przydonicy król Jan III Sobieski, stał się łaską dla tej ziemi i ludzi tu mieszkających.

    Był rok 1683, kiedy Jan III Sobieski zwyciężył pod Wiedniem. Wracając do kraju, w mijanych kościołach zostawił dary jako wyraz wdzięczności Bogu i Maryi za otrzymane łaski. Przydonicy ofiarował obraz Matki Bożej czczony w tajemnicach Różańca Świętego i tajemnicy Pocieszenia.

    Domalowane anioły

    Wizerunek pochodzi z pierwszej połowy XVII wieku. Przedstawia Matkę Bożą, która na lewej ręce trzyma małego Jezusa, a w drugiej berło. W górnej części obrazu widzimy dwóch aniołów, którzy podtrzymują koronę. – Na przełomie XVII i XVIII wieku obraz uległ przekształceniom. Został powiększony przez dodanie trzech kawałków płótna u dołu i po bokach oraz przemalowany. Wtedy to umieszczono pod nim istniejący po dzień dzisiejszy napis, aniołów z koroną oraz berło w dłoni Matki Bożej.

    Przemalowano również twarze – pisze ks. Teodor Szarwark w „Tarnowskich Studiach Teologicznych”, tom IX. Przez stulecia obraz znajdował się w ołtarzu głównym drewnianego, zabytkowego kościółka. 2 października 2011 roku ówczesny ordynariusz diecezji bp Wiktor Skworc poświęcił nowy, murowany kościół, do którego przeniesiono cudowny obraz. W drewnianej świątyni umieszczono zaś jego kopię.

    Łaska dzieci

    Chłopczyk miał atak padaczki. Nieprzytomnego zawieziono do szpitala, gdzie był w śpiączce. Gdy przed cudownym obrazem odprawiana była za niego Msza św., odzyskał przytomność. W wakacje w przydonickiej szkole przebywało na kolonii 100 dzieci. Przyszła powódź, woda sięgała parapetów, a dzieci umieszczono na piętrze. – Chciałem dojść do szkoły, ale już się nie dało, widziałem natomiast, jak jeden z nauczycieli coś złapał, coś, co pływało na wodzie. To był obraz Matki Bożej, który wisiał w szkolnej kuchni na ścianie. Tym obrazem zrobili znak krzyża nad wodą, odmówili „Pod Twoją obronę” i pod koniec modlitwy woda zaczęła opadać – opowiada ks. Janusz Szczypka, proboszcz i kustosz przydonicki. Takich historii są tysiące, a księgę łask i cudów zapełniają kolejne świadectwa. Wszak Maryja nazywana jest tu Matką Pocieszną. – Wierni proszą o dobrego współmałżonka, zdanie egzaminu, o szczęśliwe małżeństwo i wyjście z choroby – mówi kustosz.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół