• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Przykład jest najważniejszy

    dodane 10.10.2013 00:00

    Wychowawca powinien być jak witraż, który przepuszcza promienie światła Miłości, Prawdy i Dobra.

    Na dwunastej diecezjalnej pielgrzymce nauczyciele spotkali się 5 października w sanktuarium w Porąbce Uszewskiej. – Chciałam pracować z dziećmi „od zawsze”. Pracując w szkole, mam poczucie, że robię coś ważnego, może nawet szlachetnego, biorąc na siebie część odpowiedzialności za wychowanie dzieci powierzonych mojej opiece – mówi Ewa Żurowska, pedagog z Szymbarku. Jak powiedział w homilii bp Andrzej Jeż, nauczyciele winni być jak witraż przepuszczający światło Jezusa, jak sól ziemi nadająca smak życiu. – Ta zdolność jest bardzo mocno uwarunkowana osobistym świadectwem.

    Uczniowie potrzebują nauczycieli-świadków, których postawa ma potężniejszą siłę oddziaływania niż setki wypowiadanych słów – dodał pasterz Kościoła tarnowskiego. Nie da się efektywnie wychowywać bez poczucia misji. – Czyli bez powołania. Tu są konieczne miłość, pasja, oddanie, jeżeli pracę w szkole traktuje się poważnie – dodaje ks. Janusz Czajka, katecheta. Ci, którzy od lat przyjeżdżają na pielgrzymki, tę pasję w sobie mają. – Mogliby pojechać na grzyby, pójść na spacer, a przyjeżdżają na pielgrzymkę, by budować swe wnętrze, chcą czegoś więcej – zauważa ks. Piotr Pasek, diecezjalny duszpasterz nauczycieli.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół