• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Poprad łaski

    ks. Zbigniew Wielgosz

    |

    Gość Tarnowski 41/2013

    dodane 10.10.2013 00:00

    Z powagą i namaszczeniem ludzie witali obraz Pana Jezusa Miłosiernego w parafiach dekanatów Stary Sącz i Piwniczna.

    Z Moszczenicy wizerunek „Jezu, ufam Tobie” oraz relikwie św. Faustyny i bł. Jana Pawła II pojechały 24 września do Przysietnicy, a potem do Barcic. – Miłosierdzie Boże jest najpiękniejszym wyrazem miłości, bo często przypomina miłość, jaka łączy rodziców ze swoim dzieckiem albo małżonków między sobą – mówił w homilii bp Lechowicz. Przed obrazem w Barcicach czuwała m.in. młodzież szkolna z nauczycielami, swoją Mszę św. mieli chorzy i osoby starsze.

    Doliną Popradu

    Barcice były ostatnią parafią dekanatu Stary Sącz na trasie nawiedzenia. Stąd obraz został przywieziony do Rytra. – Od 19 do 22 września przeżywaliśmy rekolekcje, ale już wcześniej, bo od 1 września w każdą niedzielę i piątek, modliliśmy się o dobre owoce peregrynacji. Kult Pana Jezusa Miłosiernego zaczął się u nas mocniej rozwijać od 2010 roku, a jeszcze bardziej od tegorocznego święta Miłosierdzia Bożego.

    Wtedy został w naszym kościele poświęcony obraz Pana Jezusa Miłosiernego autorstwa Agnieszki Dziurawiec-Drwal, co umocniło nas w modlitwie o Boże miłosierdzie – mówi ks. Antoni Myjak, proboszcz ryterski i dziekan dekanatu Piwniczna. Samą peregrynację ludzie przeżywali tłumnie i emocjonalnie. Nie wszyscy mieścili się w kościele podczas Mszy na powitanie i pożegnanie obrazu. – To był czas postanowień, by lepiej się modlić, lepiej żyć wśród swoich i sąsiadów, pamiętać o potrzebujących – mówi parafianka z Rytra. Na owoce przyjdzie jeszcze czas. – Ludzie mieli okazję lepiej poznać teologię miłosierdzia, bo odsyłaliśmy ich do konkretnych książek, filmów. Mam nadzieję, że to nie będzie jednorazowe wydarzenie, ale że pozostawi trwały ślad w programie formacji grup parafialnych – dodaje ks. Myjak.

    Pisanie krwią

    Po Rytrze obraz przywitali parafianie z Głębokiego. – Jesteśmy po 4-dniowych rekolekcjach, które prowadził redemptorysta o. Stanisław Kiełbasa. Ludzie chętnie przychodzili na nabożeństwa i tłumnie się spowiadali, są przygotowani na przyjęcie obrazu – mówi ks. proboszcz Ryszard Rutkowski. Razem z nim wizerunek witali ks. inf. Zdzisław Sadko z Bochni, ks. Antoni Myjak i księża z dekanatu. – Chrystus zapisał nas na własnych rękach, nogach i sercu. Atramentem była Jego krew, a piórem gwoździe i włócznia żołnierza, która przeszyła bok Jezusa – tłumaczył kaznodzieja tajemnicę zawartą w obrazie Pana Jezusa Miłosiernego. Podobnie jak w innych parafiach, obraz przywitali specjalną modlitwą proboszcz parafii i przedstawiciele wiernych. Po góralsku cieszyli się obecnością wizerunku Pana Jezusa i relikwii apostołów Bożego Miłosierdzia parafianie z Piwnicznej-Zdroju. – Też mieliśmy wcześniej 4-dniowe rekolekcje, ale od kilku miesięcy w każdy piątek modliliśmy się nowenną przed peregrynacją. Specyfiką nawiedzenia Piwnicznej było złączenie przeżycia religijnego z kulturą czarnych górali, co wyraziło się w stroju, języku, ale i w głębi uczestnictwa w nabożeństwach. Został m.in. ułożony piękny akt oddania w miejscowej gwarze – mówi ks. Krzysztof Czech, proboszcz z Piwnicznej. Stąd obraz Pana Jezusa Miłosiernego został przewieziony do Kosarzysk, następnie zaś do parafii w Łomnicy-Zdroju. Więcej relacji i galerie zdjęć z peregrynacji na: tarnow.gosc.pl/Peregrynacja

    Namaszczenie i powaga

    Ks. Antoni Myjak, dziekan dekanatu Piwniczna – Z racji urzędu jestem w każdej parafii, uczestniczę w powitaniu obrazu, koncelebruję Mszę św. z kapłanami. Już teraz widzę wielkie owoce, bo w każdej parafii były rekolekcje, a pora na nie jest nietypowa. Mimo to ludzie tłumnie przychodzili na nabożeństwa i równie licznie się spowiadali. Nawet większe kościoły podczas peregrynacji wydawały się za małe, bo ludzie stali w drzwiach, nie było chyba osoby, która by nie przystąpiła do Komunii św. Widziałem wielkie wzruszenie, przejęcie, zwłaszcza w momencie przyjazdu obrazu. W naszym dekanacie samochód-kaplicę poprzedzały wozy policyjny i strażacki, widać było, jak ludzie przeżywają to z wielkim namaszczeniem, powagą.

    Z góralskiej duszy

    Panie nas – Jezusie Miłosierny, w Swojem świętem Łobrazie bez nasom górsko ziemie wędrujący dzisiok, ło tem jesiennem casie, kiej już trza Ci iś pozaziyrać dali, klękomy przed Tobom – jako cynili to bez wieki nasi łojcowie i prosemy, łostoń z nami, bydź z nami już stale – w serduskaf dzieci, w dusaf młodyf ludzi, króluj w rodzinaf, w nasyf chołpaf, promycki Swoje święte łaski spuś na starsyf, choryf, łopusconyf a i tyz na tyf, co tutok przyjyzdzajom łodpocywać i chodzić po góraf. Miyj w Swojem starunku siostry zakonne i nos – pastyrzy Swoje Łowcarnie. Prosemy Cie Panie, łobdziyl nos Swojemu darami, coby serca zakwitały Twojom świętom miłościom. Spomnij tyz, Panie, na duse tyf, co gazdowali na tyj górski ziemi przed nami, a teroz w cyśccu wyziyrajo Twojego zmiłuwanio. Zmiłuj sie, prosemy, niekze łaska obmyje nos nicem śrybelny potócek spod wiyrchów i duse bedom, jako śniyg biołe. Fragment aktu oddania, Piwniczna-Zdrój, 29 września 2013 r.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół