• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Betlejemska droga

    dodane 12.12.2013 00:00

    Parafianie emigrujący przed laty do Ameryki brali ze sobą wizerunek jodłowskiego Dzieciątka Jezus. Tradycja przetrwała do dziś, a zamiast obrazka podróżującym coraz częściej towarzyszy medalik.

    Jodłowa, należąca w latach 1805–1925 do diecezji przemyskiej, jest wyjątkowym miejscem na mapie naszej diecezji. To tu znajduje się jedyne w Kościele tarnowskim sanktuarium Dzieciątka Jezus, którego kult sięga swymi początkami przełomu XIX i XX wieku.

    Praskie Dzieciątko

    Nabożeństwo do Dzieciątka Jezus zapoczątkował jodłowski proboszcz ks. Ignacy Zięba. – Gdy zobaczył u ks. Józefa Wiejawskiego, kanclerza konsystorza biskupa przemyskiego, kapliczkę blaszaną, w której za szkłem znajdowała się figurka będąca podobizną słynącego z cudów Dzieciątka w Pradze czeskiej, poczuł wielkie pragnienie jej posiadania – czytamy w archiwaliach. Niedługo potem taką kapliczkę ofiarowały mu siostry karmelitanki z Przemyśla. Pokazał ją zaraz swoim parafianom i zachęcił do nabożeństwa. – A oni jakoby tylko na to czekali, zapalili się od razu do tego nabożeństwa tak, że już w pierwszej połowie 1900 r. uznałem za stosowne, a nawet za konieczne, sprowadzić większą figurę Dzieciątka Jezus i umieścić ją w ołtarzu – pisze w swych wspomnieniach ks. Zięba.

    Z kapliczką do Ameryki

    Przedmiotem ponadstuletniego kultu jest figurka Dzieciątka Jezus wykonana z gipsu, woskowana, wysoka na nieco ponad 45 cm. Mały Jezus w lewej ręce trzyma jabłko królewskie z krzyżykiem, prawą wyciąga do błogosławieństwa. Jego głowę zdobi złota korona, szaty zaś zmieniają się, nawiązując swym kolorem do przeżywanego okresu roku liturgicznego. Kult od początku bardzo szybko się rozprzestrzeniał. W 1904 roku ks. Zięba napisał: „nie ma w parafii mojej domu, w którym by nie czczono tej Najświętszej Dzieciny. A nikt stąd w drogę, a szczególnie do Ameryki się nie puści, żeby nie wziąć ze sobą takiej kapliczki i koronki”. Tradycja przetrwała do dziś. – Oprócz obrazków z cudownym wizerunkiem proponujemy też parafianom i pielgrzymom noszenie medalika z Dzieciątkiem – dodaje ks. Zenon Tomasiak, jodłowski kustosz.

    Tajemnice Dzieciątka

    Boże Narodzenie trwa tu cały rok. Każdego 25. dnia miesiąca na wspólnej modlitwie spotykają się członkowie Bractwa Dzieciątka Jezus. – W swej duchowości realizują oni drogę dziecięctwa Bożego, odmawiają Koronkę do Dzieciątka Jezus, uczestniczą w czwartkowej nowennie do Dzieciątka – informuje kustosz. Dają też świadectwo o łaskach, których udziela mały Jezus. A tych jest tu całe mnóstwo. Ludzie proszą zarówno o uzdrowienia ciała, jak i ducha, o poczęcie dzieci, zdrowie dla tych pod sercem i już urodzonych. – Często przyjeżdżają rodzice wraz z dzieckiem w jego pierwszą rocznicę chrztu i dziękują za wyproszenie daru potomstwa – dodaje ks. Tomasiak. W kościele odprawiane jest też specjalne nabożeństwo zwane „Drogą Betlejemską”, będące rozważaniem 12 tajemnic – zdarzeń z życia Dzieciątka Jezus. Szczególne znaczenie ma tu 9-dniowa nowenna przed Bożym Narodzeniem, której zakończenie zbiega się z rozpoczęciem odpustu parafialnego, podczas którego odprawiane jest nabożeństwo z błogosławieństwem cudownej figurki. Drugie, a zarazem ostatnie w ciągu roku takie nabożeństwo jest tu w Dniu Chorego. – Podczas odpustu pamiętamy też o rodzicach, którzy utracili swe dzieci, czy to w wyniku choroby, wypadku czy aborcji – dodaje kustosz. Na odpuście są tłumy, bo każdy chce być bliżej małego Jezusa, ale wiernych nie brakuje tu i w ciągu całego roku. Sanktuarium nawiedzają bowiem pielgrzymi z całej Polski, a rocznie przyjeżdża tu ponad 120 grup zorganizowanych.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół