• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Otwarty, dobry, szczery...

    dodane 23.01.2014 00:00

    Zapytaliśmy ludzi, którzy mieli okazję poznać ks. Jana Piotrowskiego i ks. Stanisława Salaterskiego, jakimi ludźmi są ci dwaj nowi biskupi pomocniczy.


    Ks. Krzysztof Franczyk, senior wikariuszy
w parafii pw. św. Małgorzaty w Nowym Sączu


    
– Kiedy przyszedł do parafii 4 lata temu, ks. Jan dał się poznać od razu jako człowiek pogodny, otwarty, uśmiechnięty, z werwą podchodzący do życia. Jako szef zawsze miał propozycje, przygotowane rozwiązanie, ale nie upierał się przy nim i ciekawy był naszego zdania. Czasem mawiał: „Jeden palec nie myje twarzy. Cała ręka myje twarz”. Otwartość to jest cecha, którą na pewno zwracał na siebie uwagę. Stawał po Mszy przy kościele i ciągle rozmawiał z ludźmi. W niedziele zaś zapraszał jakąś rodzinę po Mszy św. na kawę i ciasto na plebanię. Chętnie rozmawiał o wszystkim, od żadnego tematu nie uciekał.



    Barbara Andrzejewicz, redaktor „Wieści Parafii Katedralnej”


    
– Kiedy jeszcze jako wikariusz ks. Salaterski opuszczał parafię, mówił, że szkoda mu tylko, że nie będzie już mógł chodzić do starszego, chorego człowieka, któremu towarzyszył. Moim proboszczem był 19 lat. Dał się poznać jako człowiek skromny, który nie lubił napuszoności w słowach i relacjach z ludźmi. Nie lubił też zbyt wiele czasu spędzać na rozprawianiu o problemach. Stawiał wymagania, ale wymagał najpierw od siebie. Oczekiwał od ludzi także odpowiedzialności, ale do niczego nikogo nie zmuszał. Jeśli nie miał racji, potrafił przeprosić. 


    Jan First z rady duszpasterskiej par. św. Małgorzaty w Nowym Sączu


    
– Ksiądz Jan to człowiek bardzo skromny. Nie lubił komplementów, jakiegoś szczególnego traktowania. Kiedy dziękowaliśmy na Mszy św. za jego pracę w parafii, zwróciłem się do biskupa nominata per „ekscelencjo”. Powiedział mi z uśmiechem: „Panie Janie, daj sobie Pan spokój z tą ekscelencją”. Widać było w stylu bycia jego wielką dobroć, szczerość. Miał dużą łatwość kontaktu z każdym człowiekiem. Powiedziałbym, że ks. Jan to kapłan wielkiej wiedzy. Przekazywał ją choćby w kazaniach, do których zawsze był przygotowany i głosił je pozytywne, afirmatywne, nie tyle karcił i ganił, co zachęcał i mobilizował do dobrego.


    Ks. Piotr Boraca, misjonarz, odpowiada za animację misyjną w diecezji


    
– Miałem szczęście pracować z ks. Janem przez 4 lata w Papieskich Dziełach Misyjnych. Stawiał poprzeczkę bardzo wysoko. Ale przede wszystkim sobie. Jako kapłan, misjonarz, dyrektor, a przede wszystkim jako człowiek i chrześcijanin. Jego przykład był dla mnie oraz pozostałych współpracowników wyzwaniem, przede wszystkim do podążania drogą świętości. Takiej świętości, która owocowała jego codzienną, niepowierzchowną dobrocią. I to właśnie jego postawa otwarcia się na drugiego człowieka, gotowości ofiarowania każdemu swojego czasu, uwagi i gościnności ujmowało każdego goszczącego u nas człowieka.



    Ks. Marcin Mastalski, wikariusz z tarnowskiej katedry


    
– Kiedy dowiedziałem się, że będę pracował w parafii katedralnej, byłem trochę zaskoczony i zestresowany: miejska parafia, centrum diecezji. Zaraz po otrzymaniu tej wiadomości odwiedziłem ks. proboszcza Salaterskiego. Musiałem wyglądać na wystraszonego, skoro proboszcz już na samo przywitanie powiedział: „Nic się nie przejmuj. Tylko jedną rzecz sobie zapamiętaj: Nie myśl o tym, że to jest katedra. To jest normalna parafia”. Nie musiałem długo czekać, żeby się przekonać, że tak jest naprawdę, że proboszcz ze swoistą naturalnością prowadzi duszpasterstwo, nieco odmienne ze względu na specyfikę miejsca, ale jednak tak bardzo zwyczajne. 


    Piotr Wardzała z rady duszpasterskiej w parafii katedralnej


    
– Ksiądz Stanisław Salaterski jest człowiekiem skromnym, pracowitym, odpowiedzialnym, zupełnie oddanym pracy duszpasterskiej, parafii i ludziom. Nie dbał o własne potrzeby, jednocześnie otaczał troską wszystkich, a zwłaszcza tych, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji duchowej bądź materialnej. Szczery, serdeczny, otwarty na ludzi. Człowiek mądry życiowo, o niezłomnych zasadach, odważny w głoszeniu prawdy, dający swoim życiem świadectwo wierności Ewangelii. Poza tym znakomity gospodarz. 





    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół