• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Narzędzia łączności

    Grzegorz Brożek

    |

    Gość Tarnowski 04/2014

    dodane 23.01.2014 00:00

    Potrafił ze słowem pisanym docierać do zagubionych, objaśniać prawdy wiary. Czynił to z taktem i łagodnością. Może dlatego został patronem dziennikarzy i katolickiej prasy.

    Mowa o św. Franciszku Salezym, który kilkaset lat temu, powodowany gorliwością apostolską, skutecznie przekonywał
wyznawców kalwinizmu do powrotu do katolicyzmu. Rozlepiał też ulotki wyjaśniające prawdy wiary.


    Szerzyć zgodę


    Dziś słowo drukowane jest jednym z narzędzi ewangelizacji w diecezji i parafiach. Właściwie zaczęło się to u nas w 1933 roku, kiedy po powrocie z Rzymu bp Franciszek Lisowski powołał do życia tygodnik diecezjalny „Nasza Sprawa”. „Ma za myśl przewodnią nieść pokój do zwaśnionych naszego społeczeństwa stronnictw, szerzyć jedność, zgodę i miłość wśród wszystkich wiernych owieczek mej diecezji, bez względu na stan. »Pokój ludziom dobrej woli« – to nasze hasło, to nasza myśl, to »Nasza Sprawa«” – objaśniał.


    Idea integracji


    Dziś tarnowski „Gość” próbuje kontynuować tradycję „Naszej Sprawy”. – „Gość” i inne katolickie czasopisma ogólnopolskie mocno wrosły w pejzaż wiary. Ich cennym uzupełnieniem jest rozwijająca się prasa parafialna, która służy utrzymaniu łączności w lokalnych wspólnotach – zauważa Zdzisław Ciepliński, długoletni redaktor parafialnej prasy z Tarnowa. Jedną z dłużej wydawanych jest bocheński „Głos Parafii” ze wspólnoty św. Pawła.

    – To był rok 1993, kiedy zaczęliśmy wydawać naszą gazetę. Postawiliśmy na informację parafialną i formację. Jedną z ważniejszych była idea integracji wspólnoty, bo to, o czym piszemy, zawsze dotyczy parafii, naszych spraw, a zatem nas wszystkich – mówi ks. prał. Jan Nowakowski, proboszcz parafii. Edytorsko „Głos Parafii” zawsze wydawany był i jest z dużą starannością. Prawie od początku współpracuje przy jego wydawaniu Marek Gruca. – Dziś traktujemy go jako periodyk parafialny, religijno-społeczny. Nie mamy przedruków, piszemy własnymi siłami, ale dzięki temu dopracowaliśmy się fajnego zespołu – mówi.


    Co tydzień ogłoszenia


    Ale nie wszystkie tytuły są tak okazałe wizualnie. Parafia św. Jadwigi w Dębicy od lat co tydzień przekazuje wiernym do pobrania parostronicowy biuletyn. W środku są przede wszystkim obszerne ogłoszenia parafialne i jakaś refleksja. Podobnie jest w Lisiej Górze i wielu innych parafiach. – Taka cotygodniowa gazetka to znakomity pomysł. Nie trzeba czytać długich ogłoszeń z ambony, bo wszyscy mogą je sobie zabrać do domu – mówi Zofia, parafianka z Dębicy. Zjawiska prasy parafialnej nikt szczegółowo nie oszacował. W Ogólnopolskim Stowarzyszeniu Prasy Parafialnej zarejestrowało się 85 tytułów z diecezji. Realnie wydaje się ich zapewne ponad 150.


    Ewangelia w sieci


    Od paru lat rozwijają się dynamicznie także strony internetowe. – Najwięcej odsłon notujemy w sobotę i niedzielę. Ludzie sprawdzają ogłoszenia parafialne, intencje mszalne – opowiada Marek Gruca, który odpowiada także za parafialną stronę. Parę lat temu na diecezjalnym konkursie nagrodzono za zawartość merytoryczną stronę internetową parafii Bogumiłowice. Nadal trzyma ona poziom, a jest to zasługa Janusza Kwapniewskiego. – To był pomysł, by ewangelizować za pomocą internetu. Dostarczamy oczywiście informacje, ale także publikujemy teksty oryginalne, pisane dla nas czy publikowane tylko u nas. Okazuje się, że cieszą się dużą
popularnością, jak choćby refleksje ks. prof. Zbigniewa Wolaka, pod którymi czasem toczy się
intensywna dyskusja – mówi. – Takie witryny są bardzo potrzebne. To jest ewangelizacja. Jeśli chodzi o młodych, to właściwie jest to jedyny kanał docierania do nich z informacją i formacją – dodaje. Swoje witryny w internecie ma niespełna 200 parafii w diecezji.


    Telewizja na żywo


    Do nowych zjawisk medialnych w parafiach należą powstające telewizje. Najczęściej transmitują one w internecie Msze św. z parafialnego kościoła. Ale nie tylko. 6 stycznia w Gromniku odbył się Orszak Trzech
Króli. – Widowisko transmitowane było przez parafialną telewizję, którą oglądało ponad 2 tys. internautów. Jest to dla nas ogromny sukces – uważa ks. dr Andrzej Jedynak, proboszcz parafii. Prasa, internet, radio, telewizja – para-
fie wykorzystują już chyba wszystkie narzędzia medialne. – Kościół byłby winny przed swoim Panem, gdyby nie używał tych potężnych pomocy – mówił już Paweł VI.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół