• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Kim był Jan Chrzciciel (Łk 7,18-23)

    Ks. Piotr Łabuda

    dodane 16.02.2014 16:14

    Poniższa lectio divina jest propozycją medytacji osoby Jana Chrzciciela. Jest próbą zastanowienia się na wiarą i postawa poprzednika Chrystusa na podstawie Łk 7,18-23. Cel medytacji: Skłonić do refleksji nad własną wiarą a także podbudować w chwilach zwątpienia.

    Modlitwa na początek

    Duchu Święty, natchnij mnie,

    Miłości Boża, pochłoń mnie,

    na właściwą drogę zaprowadź mnie.

    Maryjo, Matko, spójrz na mnie,

    z Jezusem błogosław mi.

    Od wszelkiego złego,

    od wszelkiego złudzenia,

    od wszelkiego niebezpieczeństwa

    zachowaj mnie. Amen.

    (bł. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego, Karmelitanka)

     

    I. Lectio – czytanie i zrozumienie Pisma

    Po modlitwie i przyzwaniu Ducha Świętego przeczytajmy tekst, aby jak najlepiej go poznać i zrozumieć. Czytamy i poznajemy tekst.

     

    Jan Chrzciciel… zapowiedziany Eliasz

    Jan Chrzciciel w „historii Jezusa” był niezwykle ważną postacią. Był on bowiem tym, który miał przyjść, by zapowiedzieć przybycie Mesjasza. Był tym, który miał przygotować drogę Panu. Był oczekiwanym mężem Bożym, który miał poprzedzić nadejście Zbawiciela. Jan Chrzciciel kończy czas Starego Testamentu i otwiera bramy Nowego Czasu – Czasu Jezusa Chrystusa.

    Stary Testament to czas zapowiedzi i oczekiwania na przyjście Mesjasza. Księga Malachiasza, ostatnia księga Starego Testamentu, kończy się obietnicą i zapowiedzią Boga: „Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną, a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie. Oto nadejdzie, mówi Pan Zastępów. Ale kto przetrwa dzień Jego nadejścia i kto się ostoi, gdy się ukaże? (…) Oto Ja poślę wam proroka Eliasza przed nadejściem dnia Pańskiego, dnia wielkiego i strasznego. I skłoni serce ojców ku synom, a serce synów ku ich ojcom, abym nie przyszedł i nie poraził ziemi izraelskiej przekleństwem” (Ml 3,1-2. 23-24). Owym wyczekiwanym mężem Bożym, który miał poprzedzić nadejście dnia Pańskiego był Jan Chrzciciel. Jezus wyraźnie potwierdza to. Kiedy wraz z Piotrem, Jakubem i Janem schodzili z góry Tabor, „zapytali Go uczniowie: «Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz?» On odparł: «Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał». Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu” (Mt 17,10-13). Jan Chrzciciel – ostatni z mężów Bożych Starego Testamentu, przygotowujący drogę dla Zbawiciela.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»
    oceń artykuł
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .
    przewiń w dół