Nowy numer 16/2018 Archiwum

Język symboliczny Apokalipsy św. Jana

W wielu wypadkach jest on niezwykle tajemniczy i nawet niezrozumiały, gdy czytamy tekst po raz pierwszy.

Rysem charakterystycznym literatury apokaliptycznej jest specyficzny język. W wielu wypadkach jest on niezwykle tajemniczy i nawet niezrozumiały, gdy czytamy tekst po raz pierwszy. Spróbujmy uświadomić sobie jego odrębność.

Co to jest język symboliczny?

Potoczny język życia codziennego, specjalistyczny język różnych dziedzin naukowych, abstrakcyjny język filozofii – wszystkie te odmiany języka służą do opisu różnych relacji między ludźmi w obrębie otaczającego nas świata. Jeżeli ludzie chcą się nimi posłużyć, aby wyrazić doświadczenie religijne, tzn. relacje zachodzące między ludźmi a Istotą Boską, niezależnie od tego, jak Ją pojmują, muszą dokonać transpozycji symbolicznej, wyszukując w codziennym doświadczeniu potrzebne punkty wyjściowe. Język Biblii podlega również temu prawu, nawet jeżeli wyrażone w nim zostało zupełnie oryginalne i wyjątkowe doświadczenie duchowe. Język ten jest głęboko zakorzeniony w starożytnej kulturze Bliskiego Wschodu, ale u narodu izraelskiego nabrał specyficznego charakteru i zyskał nowe zabarwienie i nowe możliwości.

Symbol to „umowny, na analogii oparty znak, mający za zadanie uzmysłowić wartości innego, zazwyczaj wyższego rzędu. Do istoty symbolu należy to, że ma oznaczać inną rzeczywistość, ułatwiać poznanie czegoś, co jednak w pełni nie jest wyrażalne w znaku. Symbol bowiem nie tyle wyraża wprost tę rzeczywistość, ile raczej wywołuje analogiczny jej obraz”.[1]

« 1 2 3 4 5 »
DO POBRANIA: |
oceń artykuł
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Pytanie

Czy Chrystus przekazuje Pawłowi prawdę o swoim szczególnym zjednoczeniu z Kościołem? Gdzie to ma miejsce?

Odpowiedzi z podaniem tradycyjnego adresu pocztowego prosimy przesyłać e-mailem na adres: studium@gosc.pl
lub pocztą tradycyjną:

"Gość Niedzielny" Plac Katedralny 1
33-100 Tarnów

Konkurs

Zgłoszenie

 "Gość Niedzielny"
Ul. Katedralna 1
33-100 Tarnów

lub na adres
studium@gosc.pl

Sponsor