• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Na ziemi świętych

    ks. Zbigniew Wielgosz

    |

    Gość Tarnowski 32/2014

    dodane 07.08.2014 00:15

    Obraz Miłosiernego nawiedził jedne z najstarszych parafii w diecezji, leżące przy prastarym szlaku z Węgier do Krakowa.

    Najpierw słychać wyjące syreny, potem widać migające niebiesko światła alarmowe. Ogromnieją w oczach czerwone jak krew wozy strażackie, a między nimi niepozorny biały samochód kaplica z obrazem Miłosiernego i relikwiami Jego apostołów. Jakby symbolika dwóch promieni wychodzących z serca Jezusa przeniknęła do jadących aut, niosła się dźwiękiem i widokiem, potężniejąc w sercach bijących dzwonów i zatrzymując się na granicy patrzących ze wzruszeniem oczu wiernych witających niezwykłych gości.

    U św. Jakuba

    Poruszającej zmysły i dusze chwili doświadczyli mieszkańcy Brzeska, którzy jako pierwsi w dekanacie witali obraz. Przybył do nich w sam odpust patrona najstarszej parafii i całego miasta – św. Jakuba. Wspólnota od lat pogłębia kult Miłosiernego. W kościele jest jego wizerunek, są też relikwie Faustyny, Jana Pawła II i ks. Sopoćki. – Pojechaliśmy do Łagwienik i jako parafia zaprosiliśmy Pana Jezusa do naszej wspólnoty, później odprawiliśmy rekolekcje, spowiedź parafialną. Kult Bożego Miłosierdzia jest żywy, codziennie odmawiamy koronkę. Relikwie apostołów Miłosiernego zostaną teraz wyeksponowane i udostępnione do kultu. A duchowym, charytatywnym znakiem naszego przywiązania do Jezusa jest działalność Caritas parafialnej – mówi ks. prał. Józef Drabik, proboszcz brzeskiej fary.

    Pod okiem babci

    We wspólnocie z Jadownik, której patronują św. Prokop i św. Anna, obraz pojawił się 25 lipca. Już na powitanie ludzie trzymali ze sobą obrazy Miłosiernego, aby z trwającej dobę adoracji zabrać Go niejako do domów. – Dalszym przygotowaniem do przyjęcia obrazu były od lutego nabożeństwa niedzielne przed nieszporami. Bezpośrednim zaś rekolekcje. Msze św. z kazaniem oraz szkoła modlitwy kończyły się Apelem Jasnogórskim – mówi proboszcz miejsca ks. Tadeusz Górka. Powitaniu obrazu przewodniczył bp Stanisław Salaterski. Kult Miłosierdzia Bożego obecny jest w parafii od dawna, czego wyrazem są nabożeństwa w każdy drugi piątek miesiąca oraz odmawiana w każdą niedzielę koronka.

    Róże miłosierdzia

    W Uszwi tłumy wiernych oczekiwały w długim szpalerze przed kościołem na przyjazd obrazu. Dzieci wyciągały szyje, żeby zobaczyć jak najwięcej. Nie zabrakło kobiet w strojach ludowych, galowo wystrojonych strażaków, dzieci pierwszokomunijnych i dziewczynek z DSM w długich błękitnych spódnicach. I jeszcze białe oraz czerwone róże czekały w rękach dzieci i kobiet, by spocząć później przed obrazem i relikwiami. Powitaniu przewodniczył bp Władysław Bobowski.

    – Codziennie modliliśmy się koronką, w pierwsze czwartki odprawialiśmy nabożeństwo do Najświętszej Krwi Chrystusa, prosząc o powołania kapłańskie i za kapłanów. Były rekolekcje i nowenna. Materialnym znakiem będzie witraż ze św. Faustyną i św. Janem Pawłem II. Kult jest żywy, a koronkę znają już dzieci – mówi proboszcz ks. Jan Kudłacz.

    W domu Matki

    Parafia św. Marcina w Gnojniku witała obraz 27 lipca. W tej starej wspólnocie wiernych wizerunek Miłosiernego i relikwie Jego apostołów były goszczone w nowej, niedawno poświęconej świątyni. Stąd w upalny poniedziałkowy dzień 28 lipca samochód kaplica powiózł obraz do Gosprzydowej, najmniejszej parafii dekanatu brzeskiego, ale za to z pięknym drewnianym kościołem i skarbem duchowym, jakim jest czczony tam obraz Matki Bożej. Wizerunek witali bp Wiesław Lechowicz, księża z dekanatu i rodacy. Pyszniły się krakowskie stroje pań i panów z zespołu Gosprzydowianie, a gdzieniegdzie świeciły bielą chusty członków parafialnego oddziału Caritas. – Czekaliśmy na Miłosiernego z nowenną, adoracją wspólną i prywatną, spowiedzią. Adoracje prowadziły panie z Caritas. Przed samym nawiedzeniem przeżywaliśmy rekolekcje. Kult Bożego Miłosierdzia jest, ale trzeba go jeszcze bardziej ożywiać i pogłębiać. Duchowym owocem nawiedzenia pozostanie adoracja Najświętszego Sakramentu w każdy pierwszy piątek miesiąca – mówi ks. proboszcz Krzysztof Klimczak.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół