• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Kobiece oko

    ks. Zbigniew Wielgosz

    |

    Gość Tarnowski 41/2014

    dodane 09.10.2014 00:15

    Służebniczki dębickie zamieszkały w parafii św. Pawła w Bochni 25 lat temu. Rocznica przypomniała ich pracę dla wspólnoty.

    Kiedy zaczęto budować kościół św. Pawła, ludzie myśleli, że będzie to świątynia pomocnicza, a oni dalej będą należeć do parafii św. Mikołaja. Nie cieszyli się więc wylewnie na wieść, że w Bochni powstanie nowa parafia i oni będą jej członkami. W tym trudnym czasie zaczęły tu pracować służebniczki dębickie. To wiele zmieniło w nastawieniu wiernych.

    Przyciąganie kwiatów

    Najpierw dwie siostry przychodziły z par. św. Mikołaja. – To była posługa w zakrystii i prowadzenie katechezy w salce katechetycznej. Od 1989 roku została tu utworzona placówka, doszła jeszcze trzecia siostra, która gotowała w kuchni – mówi s. Benita Bochenek, przełożona. Ludzie modlili się wtedy w dolnym kościele. – Właściwie w piwnicy, a nad głowami mieli las rusztowań. Trzeba było załagodzić te trudne warunki przynajmniej zewnętrznie, więc siostry przygotowywały piękne dekoracje, ciągle inne, dbały o kwiaty. Mieliśmy bardzo utalentowaną pod tym względem siostrę Albinę Kłósek, która cudownie je układała. To pomagało w przyciąganiu ludzi do nowej parafii. Praca sióstr i moich współpracowników coraz bardziej jednoczyła ludzi wokół wspólnoty – mówi ks. proboszcz prał. Jan Nowakowski.

    Są wszędzie

    Od sześciu lat siostry zajmują się katechezą, duszpasterstwem dzieci i opieką nad kościołem. – Polem ich pracy była i jest katechizacja. Siostry się zmieniały, ale była ciągłość tej pracy, co dawało dobre owoce. Bardzo angażowały się w pracę z młodzieżą i to była naprawdę wyjątkowa robota. Pomagały przy utrzymaniu kościoła. Pracowały od początku w zakrystii i dbały o świątynię. Widać, jak potrzebne jest ich kobiece oko, które potrafi dostrzec, co należy zrobić, żeby towarzyszyło nam piękno – mówi ks. Nowakowski. Prócz katechezy w przedszkolu i w szkole siostry zajmują się prowadzeniem Dziewczęcej Służby Maryjnej, grupy misyjnej, pomagają w przygotowaniu liturgii Mszy św. dla dzieci, kolędy misyjnej, wycieczek i innych inicjatyw parafialnych. – Pracuję tu już osiem lat i nigdy nie spotkałam się z jakąś obojętnością. Jest dużo życzliwości ze strony ludzi, chęci współpracy. Co widać choćby po liczbie kolędników misyjnych. W ostatnim roku mieliśmy ich 200. To znak także dużej otwartości na misje – dodaje s. Benita.

    Pogoda dla przedszkola

    Przez 25 lat pracowało w parafii św. Pawła 29 sióstr. W tym czasie zrodziło się tu dziewięć powołań zakonnych, z których większość to służebniczki dębickie. – Siostry są bardzo ważne dla życia parafialnego. Ich posługa wśród dzieci jest nieoceniona, dlatego że wprowadzają w czyn założenia pedagogiczne bł. Edmunda Bojanowskiego. Są bardzo pogodne, uśmiechnięte, cenimy sobie ich otwartość w codziennych kontaktach. Pokazują też styl życia zakonnego – mówi Artur Gondek. Od 29 września trwa w parafii budowa przedszkola. To kolejne pole do pracy dla sióstr, które zostały poproszone o prowadzenie placówki. – Potrzeba przedszkola prowadzonego przez siostry jest wielka. Mogą spełniać w nim swój charyzmat ukazany przez bł. Edmunda – podkreśla ks. Nowakowski. Z okazji jubileuszu domu i pracy sióstr ks. inf. Władysław Kostrzewa celebrował Mszę św., a po niej odbył się uroczysty koncert. Zaprezentowano dębickie oratorium „O serdecznie dobrym człowieku”. Wystąpili muzycy, chór sióstr i chóry dębickie pod batutą Pawła Adamka.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół