• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • liczą na pomoc

    dodane 09.10.2014 00:15

    Wśród ok. 9 mln mieszkańców tego kraju ok. 1,5 mln to katolicy, a wśród nich 300 tys. Polaków.

    Na Białorusi pracuje obecnie dwóch księży z diecezji tarnowskiej. Ks. Andrzej Dolański 15 lat temu zaczął tworzyć parafię na terenie archidiecezji mińsko- -mohylewskiej. Obecnie do jego parafii przychodzi około czterdziestu wiernych. To duży sukces, bo zaczynał od jednej osoby. Drugi kapłan, ks. Adam Dynak, pracuje w katedrze w Witebsku. Księża pracują wśród Polaków, ale w kościołach są także obecni Białorusini.

    – Kościół katolicki nie jest już traktowany jak sekta, ale ma swoją pozycję w społeczeństwie. Powstały cztery diecezje, jest struktura parafialna i pojawiają się nowe świątynie. Na razie jest wystarczająca liczba miejscowych księży, choć dużym problemem staje się brak powołań – podkreśla bp A. Jeż. Białoruskie prawo jest restrykcyjne – zezwala na działalność, rejestrację księży i możliwość zamieszkania, ale też co pół roku wymaga od nich odnawiania pozwolenia na pobyt i pracę. Wyzwaniem dla Kościoła jest też pomoc potrzebującym. W parafiach są oddziały Caritas, a przy kościołach organizowane spotkania z dziećmi i młodzieżą. Księża przekazują im wiedzę religijną, bo w szkołach nie ma katechezy. – Wiara jest żywa, choć często jej praktykowanie nie jest łatwe, bo wierni do świątyni mają 50 km i więcej. Czasami ludzie nie mają też wparcia i zrozumienia ze strony swoich najbliższych, bo sporo jest małżeństw i rodzin wielowyznaniowych – mówi biskup. Diecezja tarnowska od lat wspiera Kościół na Białorusi. – Nasza pomoc jest nadal potrzebna. Modlitwa, wsparcie duchowe i materialne są ważne dla kapłanów tam pracujących – mówi biskup.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół