• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Bronimy rodziny

    dodane 13.11.2014 00:15

    – Jako katolicy często jesteśmy obojętni na zalew bzdur, czasem z braku wiedzy i argumentów – mówi dr Andrzej Skowron, szef mieleckiego Klubu Inteligencji Katolickiej.

    Dlatego od paru lat KIK w Mielcu nie organizuje tradycyjnych tygodni kultury, których formuła się wyczerpała, ale dni formacji, w czasie których stara się odpowiadać na pytania aktualne, gorące.

    Szukanie prawdy

    – Naszym wyzwaniem jest próba stawienia tamy wszechobecnemu relatywizmowi, który jest paliwem wielu mediów głównego nurtu – mówi dr Skowron. Ostatnio mogliśmy to widzieć w kontekście synodu o rodzinie.

    – Spotykałem się z ludźmi w kancelarii, którzy oglądając telewizję i czytając gazety, mieli mętlik w głowie. Pytali, czy to wszystko prawda, że ludzie rozwiedzeni będą mieć dostęp do Eucharystii, że papież popiera rozwody, że homoseksualiści będą bardziej docenieni w Kościele. W końcu czy to prawda, że Kościół zmienia swoje nauczanie. Nie wiedzieli, co myśleć – opowiada ks. Waldemar Ciosek, proboszcz par. pw. Ducha Świętego w Mielcu. Andrzej Skowron mówi, że chrześcijaństwo daje solidny fundament. – Trzeba go wzmacniać, pogłębiać wiarę, zdobywać wiedzę o człowieku, znać naukę Kościoła, żeby nie dać się wyprowadzać w pole – tłumaczy. Stąd w czasie Dni Formacji pojawił się red. Tomasz Rowiński z „Christianitas”, który mówił o synodzie.

    Prawda wyzwala

    – Media puszczały jako prawdę o synodzie to, co podrzucał im kard. Walter Kasper, przedstawiciel można powiedzieć liberałów, który konserwatystom zarzucał politykowanie i protestował przeciw nazywaniu jego propozycji zmianami doktrynalnymi, choć takie rzeczywiście były. Niewątpliwie jednak doszło wśród ojców soborowych do sporu czy nawet konfliktu – mówi Tomasz Rowiński. Dotyczył on nie całości, ale kilku spraw, na których jednak skoncentrowały się światowe media. – Skupianie całej uwagi na rozwodnikach i homoseksualistach jest błędem. Sobór ma za zadanie przede wszystkim umocnić rodzinę, bo instytucja rodziny tego potrzebuje – uważa Rowiński. Jego zdaniem mimo pewnego poparcia, które wśród ojców soborowych znalazły kwestie podnoszone przez m.in. kard. Kaspera, to był to jednak synod o rodzinie, a nie synod ds. nowych form życia rodzinnego. – Za rok kolejna część synodu. Ci, którym droga jest tradycja Kościoła i nauczanie, ci, którzy chcą bronić rodziny, muszą mieć świadomość, że za drugim razem będzie trudniej to obronić. To jest dla nas wszystkich wyzwanie – dodaje Tomasz Rowiński.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół