• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Najpierw była Julka…

    dodane 07.05.2015 00:15

    Na urodziny swojej matki siostry upiekły pół tysiąca ciasteczek.


    Słodkości w kształcie serduszek były jedynie małym, choć pracochłonnym dodatkiem na obchody 150. rocznicy urodzin św. Urszuli Ledóchowskiej. Jubileuszowej uroczystości przewodniczył bp Władysław Bobowski. Na wspólnej modlitwie obecne były siostry zakonne, m.in. s. Beata Mazur, przełożona Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego, księża, goście, parafianie. – Cieszymy się z obecności dzieci, które złożyły przed obrazem św. Urszuli własnoręcznie wykonane kwiaty z bibuły. Od roku nasze przedszkole ma za patronkę św. Urszulę i dzieci wiedzą, że najpierw to była Julka, a w zakonie Urszula – dodaje ks. proboszcz Zbigniew Kras. 


    – Poprzez głęboką wiarę i miłość św. Urszula była zanurzona w Bogu. Świadczą o tym jej listy pisane do przyjaciół. W rozmowie ze swym bratem, generałem jezuitów, powiedziała, że wydaje się jej, że Boga żadnym ciężkim grzechem nie obraziła. To piękne świadectwo życia – podkreślał bp Władysław Bobowski. 
– Ten dzień jest dla nas ogromną radością i wspólnym świętowaniem, bo ta, która założyła Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego, jest naszą Matką, którą kochamy, a jak się kogoś kocha, to chciałoby się dać go wszystkim i pokazać jako przykład. Poprzez kanonizację Kościół potwierdził jej wielkość, ogłaszając ją świętą – zauważa s. Renata Kolada SJK, przełożona w Lipnicy Murowanej.


    Polka i Europejka


    Lipnickie uroczystości zainicjowały rok jubileuszowy zgromadzenia. W jego ramach został ogłoszony m.in. ogólnopolski konkurs plastyczny dla dzieci przedszkolnych pt. „Gdy poznaję życie św. Urszuli Ledóchowskiej – za czym wtedy najbardziej tęsknię?”. –Tematyka konkursu obejmuje życie i działalność św. Urszuli Ledóchowskiej – świętej ziemi tarnowskiej, Polki i Europejki, wychowawczyni dzieci i młodzieży, gorliwej apostołki dobroci i radości – wyjaśnia s. Joanna Szcześniak SJK. Wyniki ogłoszone zostaną 
18 maja. Ponadto w Lipnicy Murowanej odbędą się międzynarodowe rekolekcje dla sióstr, zapraszane też będą grupy zakonne chcące pójść śladami życia Matki Urszuli. 


    Lipnicki ślad


    Julia Ledóchowska urodziła się 17 IV 1865 w Loosdorf w Austrii. W 1883 wraz z rodziną przeniosła się do Lipnicy Murowanej. Trzy lata później wstąpiła do klasztoru urszulanek w Krakowie, gdzie przede wszystkim zajęła się pracą pedagogiczną. W 1920 wróciła do Polski i zamieszkała się w Pniewach koło Poznania. Niedługo potem otrzymała pozwolenie na założenie Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego. Zmarła w Rzymie w 1939 r. Beatyfikował ją Jan Paweł II w 1983 roku, a kanonizowana została 20 lat później. W 1989 zachowane od zniszczenia ciało Urszuli zostało przewiezione z Rzymu do Pniew i złożone w kaplicy domu macierzystego. – Cieszymy się, że Matka Urszula mieszkała tu, w Lipnicy. To było pierwsze miejsce rodziny Ledóchowskich na terenie polskim – dodaje s. Barbara Białas SJK.


    Święta troska


    Lipnica Murowana i Tarnów to dwa miejsca, gdzie w diecezji posługują siostry urszulanki Serca Jezusa Konającego. W Tarnowie prowadzą Dom Samotnej Matki, w Lipnicy katechizują, podejmują grupy rekolekcyjne, wspierają potrzebujących, a w wakacje organizują warsztaty plastyczne i teatralne. Swój charyzmat realizują też w katechezie w Łąkcie Górnej, a ponadto od niedawna s. Barbara Białas pracuje też w Kamionnej. Obecnie lipnicką wspólnotę tworzy osiem sióstr oraz kandydatka Karolina Najkowska z Warszawy odbywająca w Lipnicy swój pierwszy rok bycia w zgromadzeniu.
– Cieszę się, że właśnie tu trafiłam, bo dla zgromadzenia to ważne miejsce. Tu czuje się obecność Matki Urszuli – opowiada. Do jej obowiązków należy m.in. pomoc w prowadzeniu Eucharystycznego Ruchu Młodych. Siostry wspierają też mieszkańców modlitwą, o którą oni często proszą. – Zawsze podkreślamy, że nasza kaplica jest dla nich otwarta – dopowiada s. Joanna. – Naszym pierwszorzędnym zadaniem jako sióstr zakonnych jest troska o głęboką, osobistą relację z Bogiem, także pośrednictwo w zanoszeniu wszelkich próśb do Boga. Bo najważniejsze jest dbanie o własną świętość i świętość tych, do których zostałyśmy posłane – podkreśla s. Renata.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół