• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • „Szła dzieweczka” też była

    dodane 07.05.2015 00:15

    Ile trwa spotkanie przy kawie i ciastku? Trzy kwadranse, może cztery. 
W Gnojniku młodzi z seniorami siedzą godzinami.

    Pomysł ma już wiele lat. „Od zawsze” w okresie bożonarodzeniowym miejscowa młodzież z KSM organizowała opłatek dla seniorów. „Jajeczko” odbyło się pierwszy raz 26 kwietnia.
To działa w dwie strony
– Po ostatnim opłatku stwierdziliśmy, że było tak fajnie, tak dobrze nam się siedziało razem, że nie możemy czekać roku, musimy coś wcześniej zorganizować – mówi 14-latek Krzysiek Migrała z KSM.

    Co oznacza fajnie? – Było dużo zabawy, kolęd, ale też ludowych przyśpiewek. „Szła dzieweczka” też była. My bawiliśmy się świetnie, ale chyba seniorzy z parafii także – dodaje Patrycja Tonera. – Babcie i dziadkowie są świetni. Łatwo tu o porozumienie międzypokoleniowe. Można z nimi o wszystkim pogadać, wiedzą dużo, pamiętają dużo, chcą się tym dzielić, a my chcemy słuchać. To proste – tłumaczy Sabina Górak z KSM. Na spotkanie wielkanocne przyszło ponad 20 seniorów, w tym 90-letni ks. kanonik Julian Osmola, który przyniósł ze sobą duże pudełko czekoladek.
Inspiracja dobra rzecz
KSM w parafii liczy ponad 30 młodych ludzi. – Funkcjonujemy jak grupa przyjaciół. Wspólnie się modlimy, ale też szukamy okazji, by coś dobrego zrobić, angażować się w sprawy parafialne – opowiada Ania Zając, od 5 lat w KSM. Ostatnio pracowali z Caritas przy organizacji loterii fantowej, wcześniej przy organizacji dekoracji kościelnych. – Są chętni do współpracy, do pomocy, aktywni, tylko warto zawsze ich zainspirować – mówi ks. Marian Zapiór, proboszcz wspólnoty. 
Na „jajeczko” młodzież, z pomocą rodziców, przygotowała solidny poczęstunek, sałatki, ciasto. Na stole pojawiły się też napoje. Inni odpowiedzialni byli za przygotowanie „Betanii”, budynku dzierżawionego przez KSM od miejscowego samorządu. Spotkanie zaczęło się 26 kwietnia o 15.00. – Posiedzimy pewnie jak zwykle ze 4–5 godzin – uśmiecha się Ania Zając. Pierwszy raz na „posiadówkę” seniorów z młodzieżą przyszła Zofia Bober. – Mam rok do siedemdziesiątki, to dotąd nie przychodziłam, dając pierwszeństwo starszym. Dziś koleżanki mnie wyciągnęły. Cieszę się, bo to rzadka okazja spotkać się ze sobą, w gronie starszych. Poza tym przebywanie w gronie młodych sprawia, że się człowiek też trochę odmładza – przyznaje pani Zofia.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół