Nowy numer 16/2018 Archiwum

Jest jak fitness, tylko lepiej

Pomyślała kiedyś, że jakoś mają z górki, że Bóg ich nie doświadcza. A przeszczep córki, powrót do Polski, brak pracy? – Nie odbieraliśmy tego jako nieszczęścia. Dzięki formacji w Domowym Kościele – mówi Ewelina Nowicka.

Dziś Ewelina jest bardzo zajęta, bo kolejka po chleb ze smalczykiem, kiełbaski z grilla i ogórki kiszone ustawiła się bardzo długa. Na gościnnym boisku Zespołu Szkół nr 11 w Mielcu odbywa się właśnie Majówka Rodzinna.

Wiatr w żagle

Majówkę zorganizował rejon mielecki Domowego Kościoła. – Mamy w samym mieście 8 kręgów, po 4–5 rodzin, poza tym parę wokół Mielca – mówią Regułowie. Marta i Kazimierz to tzw. para rejonowa. Tempo festynu nie spada. – Chcemy pokazać, że wspólnie, z dziećmi, całą rodziną można się fajnie bawić. Chcemy także pokazać Domowy Kościół, jako drogę, szansę dla małżeństwa, rodziny – dodaje Marta.

Katarzyna Grabowska z mężem należą od początku do pierwszego kręgu w Mielcu, który powstał w parafii „na Smoczce”. – Syn szedł do pierwszej Komunii św. My byliśmy takimi niedzielnymi katolikami. Zauważyliśmy, że w formacji zostawił nas z tyłu – przyznaje. Marek Warchoł chodził kiedyś na „Mężczyzn św. Józefa”, a żona na Odnowę. Ich drogi w Kościele rozchodziły się, a chcieli być razem. Znaleźli wszystko, czego chcieli w kręgach. Ewelina Nowicka Domowy Kościół poznała w Paryżu. – Byliśmy młodym małżeństwem. Kłopotów nie mieliśmy. Świętymi jakoś szczególnie też nie chcieliśmy zostać – mówi. W Domowym Kościele złapali jako małżeństwo wiatr w żagle.

Kościół daje więcej

– Łatwiej jest nam rozwiązywać problemy, kończyć małżeńskie sprzeczki – uśmiecha się. Niektórzy o tych z Domowego Kościoła mówią, że „są święci”. – Jak jesteśmy w Domowym Kościele, to nie znaczy, że mamy świetnie poukładane małżeństwo i dzieci. Wcale nie. Może nauczyliśmy się być ze sobą. Znaleźliśmy radość życia. Wiemy, co jest najważniejsze – mówi. Krystyna Haptaś z mężem po dwóch latach bycia w kręgu podjęli się bycia parą animatorską. – Widzę same zalety – uśmiecha się. Ludzie wydają dziś masę pieniędzy na fitness, diety. – Krótka satysfakcja, a potem często widzę tych ludzi dalej smutnych. Domowy Kościół daje więcej – zapewnia.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma