• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Zapraszamy do serwisu specjalnego

    Chcą czerpać ze źródła

    GB

    dodane 11.07.2015 10:20

    Kończą się niebawem pierwsze turnusy dziecięcych i młodzieżowych oaz Ruchu Światło-Życie. Trwają od 27 czerwca, a zakończą się 13 lipca.

    W pierwszym turnusie odbywał się I stopień Oazy Dzieci Bożych w Ryglicach, I stopień Oazy Nowej Drogi w Maciejowej, II stopień Oazy Nowej Drogi we Florynce, III stopień Oazy Nowej Drogi w Starej Wsi, I stopień Oazy Nowego Życia w Czermnej.

    - Oazowiczów w pierwszym turnusie jest sporo, bowiem ich liczba wynosi 229, więc Diakonie Oaz nie próżnują. Jak przystało na powołanych i wybranych przeżywają swoją oazę w trosce o młodszych braci i formacji osobistej, dzieląc się doświadczeniem Boga żywego, wspólnoty i jedności nie tylko z uczestnikami rekolekcji, ale również z mieszkańcami parafii do których przez czas oaz przynależą – mówi Marta Wideł odpowiedzialna za Diecezjalną Diakonię Formacji Diakonii.

    W Czermnej 10 lipca, w trzynastym dniu rekolekcji wakacyjnych uczestnicy przeżywali oazowy Dzień Wspólnoty.

    - Same rekolekcje oazowe, jak i cała formacja w ciągu roku jest wymagająca. Ale jest wielu młodych ludzi, którzy lubią kiedy od nich się wymaga i lubią sami od siebie wymagać – przekonuje ks. Sławomir Sosnowski, moderator oazy w Czermnej.

    Przez dwa tygodnie codziennie realizują program oaz, od rana do późnego wieczora, z malutką przerwą w środku dnia. – Nicnierobienie wcale nie jest dobrym sposobem na odpoczynek – uważa Karolina Piecha, animatorka z Marcinkowic posługująca na oazie w Czermnej. Eucharystia, spotkanie ze Słowem Bożym, ewangeliczna rewizja życia. – Po pierwsze intensywny program powoduje, że nie marnujemy czasu, choćby na ciągłe siedzenie przed komputerem, surfowanie w Internecie, korzystanie z komórek, a poświęcamy czas na nasze relacje z Jezusem i drugimi ludźmi – dodaje.

    - W domu wiele rzeczy rozprasza, trudno się czasem skupić i poświęcić Chrystusowi, własnemu wzrastaniu tyle czasu, ile trzeba. Rytm oazowy sprawia, że po powrocie do domów jest łatwiej, bo cały czas żyjemy w pragnieniu Eucharystii, czasu na modlitwę Słowem Bożym. Bycia blisko źródła. Pragnieniu życia takiego, jakie było na oazie. Łatwiej po wakacyjnej oazie znaleźć czas na budowanie swego wnętrza – przekonuje Kamila Skrzypek, oazowiczka z Łomianek, przeżywająca oazę w Czermnej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .
    przewiń w dół