• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Dobry fundament

    dodane 01.10.2015 00:15

    Wszystko zaczęło się pod chmurką. Dziś na głowy ludzi pada jedynie deszcz łask.

    Nasze pierwsze nabożeństwa były bardzo skromne, pierwsze Msze św. i rekolekcje parafialne odbyły się pod gołym niebem, ale to dało początek temu dziełu, które dziś wieńczymy. Tu pierwszy kościół był w duszach ludzkich – wspomina ks. Józef Hamiga, od 35 lat proboszcz w Pustkowie. Na fundamencie tutejszego żywego Kościoła zbudowano nie tylko świątynię, ale i zrodziło się 10 powołań kapłańskich i 8 zakonnych.

    Pozwolenie na budowę obecnego kościoła parafia otrzymała 2 maja 1981 roku. W tym czasie Msze św. odprawiane były w kaplicy urządzonej w starej drewutni, potem przedłużonej plandeką. W maju następnego roku poświęcono plac pod budowę kościoła, a w październiku wmurowano kamień węgielny. Nastawienie ówczesnych władz do Kościoła wcale nie ułatwiało sprawy. – Wielu materiałów nie mogłem sam wtedy kupić. Do dziś mam karteczki dokumentujące, że ludziom dawałem pieniądze, a oni za żywiec czy zboże wykupywali mi materiały i dzięki temu mogłem gromadzić po 500 czy 1000 cegieł – mówi proboszcz. Mimo trudności z budową trzeba było się spieszyć. Zbliżał się czas prymicji pierwszego księdza pochodzącego z tej młodej parafii, ks. Marka Betleja. – Zaangażowani w budowę byli wszyscy, jedni pracowali, drudzy organizowali fundusze, byli ci, co się modlili i cierpieli w intencji sprawy – mówi ks. Hamiga. To właśnie dzięki ludziom i proboszczowi budowę kościoła w stanie surowym zakończono w 1986 roku. Pierwszą Mszą św., którą w tym kościele odprawiono, była Msza prymicyjna ks. Betleja. 20 września br. biskup tarnowski Andrzej Jeż konsekrował kościół w Pustkowie. – Jest to wielka chwila w całej historii naszej miejscowości. Takie wydarzenie zapewne przełoży się na wzrost naszej pobożności i religijności – mówi Maria Mączka, sołtys Pustkowa. Niejednej osobie w kościele łza zakręciła się w oku. Pan Bronisław, który budował więźbę dachową na kościele, nie potrafił ukryć wzruszenia. – Cieszę się, że dziś mogę się poszczycić tym, że jakąś cząstkę od siebie tu włożyłem. Ta uroczystość to dla mnie duże przeżycie – dodaje. To właśnie do zebranych podczas konsekracji kościoła parafian pasterz Kościoła tarnowskiego mówił, że są w tym miejscu osobami najważniejszymi po Bogu. – Niezależnie od urodzenia, stanu posiadania, wykształcenia wszyscy jesteśmy podobni do Boga. Jako dzieci Boże każdy z nas ma takie same prawa. Każdy z nas ma prawo tu się modlić, spowiadać, przyjmować Komunię Świętą. Dlatego ceńmy sobie to miejsce. To wasze miejsce – mówił bp Andrzej Jeż.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół