• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Wykłady i dobra zabawa

    ks. Zbigniew Wielgosz

    |

    Gość Tarnowski 41/2015

    dodane 08.10.2015 00:15

    Swoim słuchaczom oferują mnóstwo interesujących prelekcji, kursów i zajęć.

    Prawie we wszystkich miastach na terenie diecezji tarnowskiej po wakacjach wznawiają działalność uniwersytety III wieku. Ogólnopolska inauguracja nowego roku odbyła się w Tarnowie z racji 10. rocznicy powstania tej inicjatywy przy Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej.

    – Mamy wykłady z różnych dziedzin, z zakresu historii, literatury, profilaktyki i ochrony zdrowia, dziejów sztuki, prawa, ekonomii, psychologii, pedagogiki. Mamy seminaria z tych samych dziedzin. Ponadto kursy językowe, komputerowe, warsztaty muzyczne, teatralne, taneczne, plastyczne. Przy uniwersytecie działa Klub Turystyki Pieszej „Łaziki” – mówi Maria Kanior. Dla Krystyny Romańskiej wartością uczestnictwa w zajęciach i warsztatach UTW jest radzenie sobie z samotnością. – Jesteśmy w grupie, i to dużej, spełniają się nasze niespełnione wcześniej marzenia, mamy więcej czasu dla siebie. Mamy możliwość ćwiczenia naszej pamięci, poszerzania wiedzy. Uniwersytet III wieku został stworzony chyba po to, żeby starzy ludzie zapomnieli, że są sami, a tak, niestety, nieraz jest – mówi pani Krystyna. Pani Józefa z Wieliczki chodzi na zajęcia i warsztaty już 5 lat. – Najbardziej lubię chodzić na wykłady z historii Kościoła i religii świata. Nie jeżdżę już na wycieczki, bo mnie nogi i kręgosłup bolą. Chodzę za to na wykłady. Mamy też dodatkowe zajęcia, czyli kursy językowe, pilates, nordic walking, chodzimy na basen. Sama prowadziłam też zajęcia z koronki klockowej – opowiada studentka. W Dąbrowie Tarnowskiej UTW działa od czterech lat. Blisko 140 osób korzysta obecnie z wykładów i warsztatów. – Więcej wśród studentów jest kobiet niż mężczyzn, ale w tym przekroju wiekowym mężczyzn generalnie jest już mniej. Dla mnie uniwersytet jest okazją do spotykania się z ludźmi, ponieważ całe życie byłam bardzo aktywna zawodowo i przejście na emeryturę było dla mnie szokiem. Teraz dzięki zajęciom mogę pomyśleć o sobie, mogę wybrać zajęcia, które mnie interesują. Można dalej się rozwijać, ciekawie, pożytecznie spędzać czas – mówi Teresa Rygielska.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół