• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Postaw słoik

    ks. Zbigniew Wielgosz

    |

    Gość Tarnowski 49/2015

    dodane 03.12.2015 00:15

    To już ostatnie chwile, żeby intensywniej myśleć o przyszłorocznym spotkaniu z papieżem Franciszkiem.

    Ale najpierw trzeba rozwinąć lub ożywić duszpasterstwo młodych w parafii, jak chociażby w Jankowej, gdzie zawiązała się już grupa apostolska. – A nie było łatwo, bo młodzi uczą się poza parafią i późno przyjeżdżają do domu ze szkół. Mimo to jest grupa aktywnych młodych parafian, którzy włączają się w życie liturgiczne, pomagają w przygotowaniu nabożeństw – mówi ks. proboszcz Piotr Pośliński. Do jankowskiej grupy należy Ania. – Spotykamy się co tydzień, bardzo lubimy śpiewać. Przygotowujemy się też do tego, żeby mieć swoją salę spotkań, która już się remontuje, a my będziemy musieli ją przyozdobić – opowiada dziewczyna.

    Parafialnym animatorem młodzieży w Jankowej jest Hubert Stański. – Działamy prężnie, przede wszystkim na klęczkach, przez modlitwę. Co miesiąc organizujemy czuwania pierwszopiątkowe, nabożeństwa fatimskie w intencji ŚDM 2016. Rozpiera nas entuzjazm – śmieje się animator. Jak zauważa dekanalny duszpasterz młodzieży z Bobowej ks. Tomasz Gołąbek, w ciągu ostatnich dwóch lat, od kiedy wiadomo było, że Światowe Dni Młodzieży będą w Krakowie, w parafiach dekanatu „coś zaczęło się dziać”. – Widać, że impuls, iskra Światowych Dni Młodzieży działa. Odwiedzając parafie w dekanacie podczas wspólnych spotkań, a takie odbyły się ostatnio w Siedliskach Bobowskich oraz Jankowej, odkrywam wiele talentów, jakie drzemią w młodych. W Jankowej chociażby pięknie grają i śpiewają, w Siedliskach mają zdolności aktorskie – mówi ks. Tomasz Gołąbek, który we współpracy z młodymi informuje o ŚDM przez specjalne filmy zamieszczane na YouTubie. Młodzi szukają też pieniędzy, żeby pojechać do Krakowa i tym samym odciążyć rodziców. – Wydrukowaliśmy kalendarz na 2016 rok i poszliśmy z nim do każdego domu w Bobowej. Kto chciał, mógł złożyć ofiarę. Uzbierała się znaczna suma – mówią młodzi z Bobowej. – A ja postawiłam w domu wielki słoik – skarbonkę z napisem „Zbieram na ŚDM”. Proszę każdego z domowników i gości, żeby mnie wsparli – śmieje się Julia. Okazuje się, że i taki pomysł jest dobry, by spełnić marzenie o udziale w ŚDM.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół