• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Dotykaliście Boga?

    Karina Grytz-Jurkowska Karina Grytz-Jurkowska

    |

    Gość Tarnowski 06/2016

    dodane 04.02.2016 00:15

    Bóg pragnie nas i tęskni za nami, niepokoi się o nas. Modlić się tym, co Bóg czuje do nas, to nowa jakość modlitwy.

    Te uczucia nie są najważniejsze, ale one tworzą tożsamość. Tak jak drobne codzienne doświadczenia uczuć rodziców do dziecka budują jego tożsamość. Ci, którzy w swoim życiu nie doświadczyli tych momentów, szukają siebie nieustannie – mówił o. Remigiusz Recław SJ z Łodzi podczas Forum Formacyjnego „Bliskość czy dystans”, które odbyło się 30 i 31 stycznia w mościckiej hali „Jaskółka”.

    Uczestniczyło w nim ok. 1200 osób. Jezuita razem ze wspólnotą „Mocni w Duchu” prowadził spotkanie. Zorganizował je Wydział ds. Nowej Ewangelizacji i Szkoła Nowej Ewangelizacji św. Józefa z Tarnowa. Ojciec Remigiusz mówił o bliskości Boga wobec człowieka, o tym, że Jezus nas dotyka w Komunii św., choć często nie odbieramy tego jako dotyk. Bliskie relacje z Bogiem zmieniają małżeństwa, przyjaźnie i całe wspólnoty. O tym mówili prowadzący pozostałe konferencje, m.in. Inga Pozorska i Bartek Szudlarek z Mocni w Duchu czy ks. Stanisław Cyran, wieloletni rekolekcjonista w Centrum Formacji Rekolekcyjnej w Gródku nad Dunajcem, a obecnie proboszcz w Dąbrowie Tarnowskiej. A więc dystans czy bliskość? – Wszystko zależy od okoliczności, bo w życiu potrzebujemy bliskości Pana Boga, drugiego człowieka czy spotkania się z sobą samym, ale też potrzebujemy dystansu, stawiania granic. Potrzebujemy dystansu po to, żeby się przygotować na bliskość. Mamy do tego prawo i to nam daje wolność i prawdziwość. Forum ma służyć temu, żebyśmy się uczyli autentyczności przed Bogiem – mówi ks. Artur Ważny, dyrektor Wydziału ds. Nowej Ewangelizacji.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • zamieszanie
      09.11.2017 10:42
      Rzecz ciekawa, iż Augustyn (354-430 n.e.), zwykle zwany „świętym Augustynem”, początkowo wierzył, że „masywem skalnym” czy „opoką” jest Piotr. Później jednak skorygował swój pogląd i napisał: „Albowiem nie od Piotra ‚petra’ (Skała), lecz Piotr [Petrus] od petry (Skały), jak Chrystus nie od chrześcijanina, ale chrześcijanin od Chrystusa ma nazwę. Toteż Pan powiedział: ‚Na tej skale zbuduję Kościół mój’, bo Piotr rzekł: ‚Tyś jest Chrystus, Syn Boga Żywego’. A więc, mówi, na tej skale, którą wyznałeś, zbuduję mój Kościół. ‚A skałą jest Chrystus’, na którym to fundamencie też Piotr jest zbudowany. ‚Bo nikt nie może założyć innego fundamentu, prócz tego, który jest już założony, a którym jest Chrystus Jezus’” (Homilie na Ewangelie i Pierwszy List św. Jana, tłum. W. Szołdrski, W. Kania, Warszawa 1977, traktat 124.5).
    • Gość
      09.11.2017 13:02
      Spodziewałem się, że myśl Autora pójdzie w tym kierunku: Bicz ze sznurków (koraliki na sznurku), Różaniec (koraliki związane sznurkiem)... A tu niespodzianka:)
    • mee...
      09.11.2017 18:32
      Tomasz z Akwinu zamilkl gdy Zobaczyl, gdy Duch Bozy mu pokazal...zamilkl nie dlatego, ze zaniemowil badz stal sie nieszczesliwym...a zamilkl dla tego, ze to o czym rozprawial i to co napisal z tym co zobaczyl gdy Boga doswiadczyl...to mozna rozbic o kant stolu do tego bedac lojalnym wobec swego kosciola...no ale gdzie autorowi do Tomasza...Tomasz nie naciagal Jana jak autor. Jan pisze prosto...
    • mee...
      09.11.2017 18:57
      Chrzescijanin, tak okreslal siebie Tomasz, ktory byl wiernym kosciola rzymskiego...wspolczesni katolicy, tez zwani Chrzescijanami - nie zgina jezeli wierza szczerze...zgina ci, ktorzy wiedza, a naciagaja wiernych do zlamania I Przykazanie.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół