• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Obrazy z szuflady

    dodane 03.03.2016 00:15

    Kardynał Ratzinger mówił, że teolog, który nie kocha sztuki, poezji, muzyki, natury może być niebezpieczny.


    Dlaczego? – Ta bowiem ślepota i głuchota na piękno nie jest sprawą drugorzędną, lecz może wycisnąć piętno także na jego teologii – tłumaczył Vittorio Messoriemu. W Gminnej Bibliotece Publicznej w Oleśnie można oglądać wystawę prac malarskich ks. Krzysztofa Trzepacza, wikariusza w miejscowej parafii. – Widząc i podziwiając talent i aktywność księdza Krzysztofa w dziedzinie artystycznej – myślę o dekoracjach w kościele, scenografiach i kostiumach dla miejscowego teatru – namówiliśmy go, choć trwało to długo, by pokazał swoje obrazy – informuje Małgorzata Morawiec, dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej w Oleśnie.

    Na wernisaż przyszło prawie 200 osób. – Malowałem przez lata do szuflady. Trochę obrazów rozdałem, kilkanaście miałem, kilka powstało niedawno i stąd ta skromna ekspozycja – pokazuje ks. Krzysztof.
Talent plastyczny miał od dziecka. – Paniom w przedszkolu się to nie podobało, bo np. zamiast narysować jabłko i pokolorować je na czerwono, próbowałem mieszać kolory – śmieje się ks. Trzepacz. Potem poszedł do Liceum Plastycznego. Gdy wybrał seminarium, profesorowie z liceum prosili, by starał się wykonać codziennie przynajmniej 3 szkice, by rozwijał talent i nie stanął w miejscu. – W seminarium szybko trafiłem do sekcji dekoratorskiej, w której praca – zwłaszcza w przypadku scenografii, kostiumów do kolejnych realizacji teatru seminaryjnego – była dużym wyzwaniem – wspomina ks. Krzysztof. Kiedy został kapłanem, czasu na malarstwo olejne, w którym czuje się najlepiej, nie miał zbyt wiele. – Mam jednak wrażenie, że jest to dzielenie się Bogiem, pięknem i sobą samym. Jan Paweł II pisał, że piękno jest widzialnością dobra – tłumaczy autor. Na wystawie oglądamy martwe natury, pejzaże, kompozycje kwiatowe. 
Goszczący na otwarciu wystawy historyk literatury ks. dr Jacek Nowak zwrócił uwagę, że pierwszą pasją każdego księdza jest kapłaństwo. – Jeżeli jednak dostrzega w sobie inne talenty, zobowiązany jest je rozwijać i doskonalić, by w ten sposób lepiej służyć Bogu i drugiemu człowiekowi – mówił. Żeby być dobrym księdzem, trzeba być dobrym człowiekiem. – Myślę, że sztuka pomaga mi w kapłaństwie. Kiedy patrzy się na dobry świat, kiedy dostrzega się piękno w świecie i w drugim człowieku, kiedy próbuje się to zatrzymać i utrwalić w rysunku, obrazie, to zmienia mnie samego i sprawia, że pięknem i dobrem chcę dzielić – podsumowuje ks. Trzepacz.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół