• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • My się o niego upominamy

    Beata Malec-Suwara

    |

    Gość Tarnowski 11/2016

    dodane 10.03.2016 00:15

    Ujawniają się nowe fakty związane ze spowiednikiem nie tylko św. s. Faustyny.

    Pierwsze zdjęcia do nowego filmu o jezuicie o. Józefie Andraszu powstały w Królowej Górnej podczas jednej z Dróg Krzyżowych dla dzieci i młodzieży. Tamtejsi parafianie od kilku lat modlą się za jego przyczyną i jego modlitwami. – Kiedy wyjedziecie do Krakowa na Światowe Dni Młodzieży, pamiętajcie też o ojcu Józefie Andraszu, mówcie o nim innym, odwiedźcie jego grób na cmentarzu Rakowickim – zachęcał młodych miejscowy proboszcz ks. Krzysztof Pasyk.

    Jak zauważył, Jezus mówił do s. Faustyny, że o. Andrasz to jest ten ksiądz, który ma ją poprowadzić w życiu duchowym poprzez sakrament pokuty jako jej duchowy przewodnik. – W jej „Dzienniczku” z nazwiska wymieniany jest aż 59 razy – przypomniał ks. Pasyk. Dla porównania: bł. ks. Michał Sopoćko – 36 razy. Ojciec Józef Andrasz był krajowym dyrektorem Apostolstwa Modlitwy, które oddawało kult Sercu Jezusowemu. Przed wojną wydał niewielką książeczkę opisującą najstarsze ogniska tego apostolstwa. Diecezja tarnowska wiedzie prym w tym zestawieniu. – Ojciec Andrasz zaznacza tam, że na 273 parafie w naszej diecezji jest 231 ognisk Apostolstwa Modlitwy. Wymienia cztery parafie: Brzeziny, Dobrków, Dębno i Mystków, które są najstarszymi ogniskami, z roku 1874 – zauważa ks. Pasyk. Parafia Królowa Górna wywodzi się z parafii Mystków. Potomkowie rodzin, które na przełomie wieków należały do Apostolstwa Modlitwy, uczestniczyli w nabożeństwie. Czesław Bogdański na liście członków z tego czasu odnalazł swoich i żony przodków. – To, że my się o niego upominamy, to jest znak, że pewnie nasi przodkowie nas ofiarowali pod opiekę Serca Jezusowego. W ojcu Andraszu widzimy wzór posługi kapłańskiej – mówi Czesław Bogdański, który jeszcze z dzieciństwa pamięta pożółkłe strony „Posłańca Serca Jezusowego” przekazywanego z domu do domu. Dziś zaangażowany jest w ciągłe przypominanie wszystkim o tym, kim był o. Andrasz. Współuczestniczy w tworzeniu filmu o jezuicie. To półgodzinny reportaż o roboczym tytule „Ojciec Andrasz – spowiednik świętych”. Okazuje się, że o. Andrasz był kierownikiem duchowym nie tylko św. s. Faustyny. – Franciszkanin o. Stanisław Sikora OFM Conv, kustosz relikwii bł. Anieli Salawy, zwrócił nam uwagę, że o. Andrasz spowiadał i ją – mówi Czesław Bogdański. Niedawno wyszła jeszcze sprawa Zofii Tajber, której o. Andrasz pomagał przy założeniu Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Duszy Chrystusa Pana, był spowiednikiem tego zgromadzenia i sługi Bożej Pauli Zofii Tajber. Zdjęcia były także kręcone w Olszance oraz w prywatnym domu siostrzeńca o. Andrasza – dr. Ryszarda Rudzińskiego. Realizatorem filmu jest Piotr Grabowski. – Chciałbym, żeby o. Andrasz stał się w tym filmie furtką do pokazania czegoś więcej – zdradza Grabowski. – No bo dlaczego każdy z nas nie miałby chociaż w niewielkiej cząstce doświadczyć tego, czego poprzez sakrament spowiedzi doświadczała s. Faustyna czy Aniela Salawa. Przemiany swojej duszy. Poczuć, czym tak naprawdę jest sakrament spowiedzi – dodaje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół