• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Myślenie mądrzejsze od mądrości

    Beata Malec-Suwara

    dodane 10.03.2016 13:30

    W Starym Sączu trwają Dni Księdza Tischnera. Cykl spotkań poświęconych kapłanowi od dziesięciu lat organizowany jest w mieście, gdzie 85 lat temu filozof się urodził.

    Graffiti przedstawiające ks. Tischnera przy wjeździe do centrum Starego Sącza, którego autorem jest Mgr Mors   Graffiti przedstawiające ks. Tischnera przy wjeździe do centrum Starego Sącza, którego autorem jest Mgr Mors Beata Malec-Suwara /Foto Gość 9 marca w starosądeckim Muzeum Regionalnym zainaugurowano Dni Księdza Tischnera wykładem: "Co Tischner zwie myśleniem?". Poprowadził go ks. dr Miłosz Hołda z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, który nazywa siebie "wnukiem ks. Tischnera".

    - Tytuł wykładu nawiązuje do wykładu Heideggera "Co zwie się myśleniem?". Tischner bardzo często do niego wracał i cytował przede wszystkim z jednego powodu - zauważył podczas swojego wykładu ks. Hołda.

    - Heidegger pisze tam, że największym naszym problemem związanym z myśleniem jest to, że jeszcze nie myślimy. Tischner był bardzo przejęty tymi słowami. Chciał dotrzeć do tego myślenia, o które Heideggerowi również chodziło. Heidegger wciągnął Tischnera tak, jak Tischner wciągnął mnie - wyznał prelegent.

    Tischner wciągał nas w żywioł myślenia, żywioł pytań o prawdę. Kiedy myślenie myśli właściwie, nie jest grą czy kalkulacją. Nawiązując do różnych tekstów filozofa, ks. dr Hołda przedstawił sposób myślenia ks. Tischnera. Nie tyle co myślał, ale jak myślał zafascynowało naukowca.

    Na styl myślenia Tischnera składa się to, czym Tischner sam określił sposób myślenia Jana Pawła II - wiara w ludzi, troska bez paniki, wyrozumiałość bez pobłażliwości, krytyka bez potępień, myślenie z człowiekiem, nie ponad, pod czy przeciw niemu.

    poprowadził spotkanie otwierające Dni Księdza Tischnera w Starym Sączu   Ks. dr Miłosz Hołda
    poprowadził spotkanie otwierające Dni Księdza Tischnera w Starym Sączu
    Beata Malec-Suwara /Foto Gość
    Tischner nie bał się odwoływać do chrześcijaństwa, pomimo że było to swego rodzaju filozoficzną zbrodnią.

    - Tischner myślał po chrześcijańsku, ponieważ chrześcijaństwo jako religia nadziei wciąż przypomina myśleniu, że obok nadal istnieją tajemnice. Tajemnice otwierają się, a pamięć o tym czyni myślenie myśleniem - zauważył ks. dr Hołda. - Chrześcijaństwo dla myślenia może być tym, czym deszcz wiosenny jest dla ziemi - dodał.

    Naukowiec scharakteryzował myślenie Tischnera wierszem Leopolda Staffa, do którego filozof sam nieraz się odwoływał:

    "Bo coś w myśleniu jest Tischnera, / Wśród lotu wichru, skrzydeł szumu, / Co jest mądrzejsze od mądrości / I rozumniejsze od rozumu".

    - Tym, co jest mądrzejsze od mądrości i rozumniejsze od rozumu, to właśnie pokora, miłość i nadzieja - mówił ks. Hołda.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół