• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • W ogrodzie Zmartwychwstałego

    ks. Zbigniew Wielgosz

    |

    Gość Tarnowski 16/2016

    dodane 14.04.2016 00:15

    To najstarsza w diecezji parafia, która nosi wezwanie Bożego Miłosierdzia. Otrzymała je na długo przed oficjalnym uznaniem orędzia św. s. Faustyny.

    Na straży świątyni w Rzepienniku Strzyżewskim stoją dwa potężne dęby. Dalej zaś, za zieloną aleją wysokich tui, „megalityczne” kamienne posągi świętych Piotra i Pawła. Drzewa i rzeźby skupiają wzrok na intrygującej figurze Chrystusa w majestacie, do którego po promieniach schodzą się małe owieczki.

    Chleb matki

    Mieszkanka Rzepiennika Filomena Bochenek zapragnęła, by na ziemi darowanej jej w posagu stanął kiedyś kościół. A że miała szczególne nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego, chciała, by świątynia nosiła takie wezwanie. Zadania w 1947 r. podjęli się trzej jej synowie – księża Jan, Stanisław i Władysław Bochenkowie. Pomogły też ich siostry Helena i Wiktoria, która z USA przysłała zasuszony kawałek czarnego chleba, który dała jej matka, gdy w 1908 roku opuszczała rodzinną wieś i Galicję, by szukać szczęścia za oceanem. Chleb wmurowano w fundamenty powstającego kościoła, który został poświęcony w 1949 r. przez bp. Jana Stepę.

    Najstarsza w diecezji

    – Parafia została tu erygowana w 1972 r. i jest pierwszą w diecezji, która nosi wezwanie Miłosierdzia Bożego – mówi ks. Czesław Kaput, administrator parafii. Kiedy przyszedł do pracy w rzepiennickiej parafii, postanowił przygotować do dedykacji kościół, który czekał na tę ważną chwilę 67 lat. – Przede wszystkim trzeba było przygotować kamienny, stały ołtarz oraz ambonę. Wymieniliśmy ławki, oczyściliśmy i pomalowaliśmy ściany, doświetliliśmy wnętrze kościoła, nagłośniliśmy je. Zakupiliśmy też obraz Pana Jezusa Miłosiernego, który znajduje się w bocznej kaplicy obok ołtarza głównego. Są tam relikwie św. s. Faustyny, które udało się nam otrzymać. W końcu nasza parafia jest najstarszą w diecezji, gdzie żywy jest kult Bożego Miłosierdzia – dodaje ks. Kaput.

    Własność Boga

    Po odpowiednim przygotowaniu materialnym i duchowym bp Andrzej Jeż dedykował kościół, oddając go na wyłączną własność Bogu. W parafii, oprócz grupy ministrantów, lektorów i róż różańcowych, istnieje prawie od samego jej początku orkiestra parafialna, który służy wspólnocie podczas ważnych uroczystości. – Wiele zmian dokonało się w ciągu tych dwóch lat, które przygotowywały nas do dedykacji kościoła. Nie obyło się oczywiście bez pracy, którą wykonaliśmy społecznie. Jest to wyjątkowa świątynia, bo ma bogate, piękne wyposażenie, ale najważniejsze jest to, co duchowe, czyli obecność Boga, który ma dla nas swoje miłosierdzie – mówi Stanisław Zięba, organista i dyrygent orkiestry.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół