• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Dzieło Ducha

    Grzegorz Brożek

    |

    Gość Tarnowski 23/2016

    dodane 02.06.2016 00:01

    Mieszkańcy parafii, budując swoją świątynię, przy okazji „ocalili” kościół w Pleśnej.

    Biskup Andrzej Jeż przewodniczył uroczystości dedykacji kościoła parafialnego w Rzuchowej koło Tarnowa. Parafia erygowana została w 1981 roku. – Pierwsze Msze Święte były celebrowane w sali katechetycznej, która mieściła się w starym domu Kazimiery i Gustawa Kondalów. Byli za to prześladowani przez władze komunistyczne i Służbę Bezpieczeństwa. W konsekwencji zapłacili bardzo wysoką grzywnę – mówi ks. Jan Burdek. Budowa świątyni zaczęła się rok po erygowaniu wspólnoty pw. Ducha Świętego.

    – Tytuł parafii i kościoła wybrali w referendum mieszkańcy, a zatwierdził to ówczesny biskup tarnowski Jerzy Ablewicz. W tej decyzji słychać echo wołania św. Jana Pawła II z Warszawy z 1979 roku: „Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi” – przekonuje ks. Jan. Zanim rzuchowianie zaczęli budowę, trwały przepychanki z władzą. – Nie mogli dostać pozwolenia na budowę. Zebrali się więc i delegacja świeckich pojechała do Warszawy, prosto do Gierka. Wiele to mówi o ich odwadze i determinacji. Z Gierkiem się nie spotkali, ale pismo na dziennik podawczy złożyli i tydzień później pozwolenie było gotowe – mówi Ryszard Wyka, szafarz z Rzuchowej. Duch Boży działał w ludziach.

    Dwa tytuły

    Budowę prowadził ks. Ryszard Słowik. – Był szczególnym kapłanem, bo umiał zmotywować parafian. Sto procent ludzi przychodziło do pracy przy budowie kościoła – wspomina Ryszard Wyka. Po ks. Słowiku duszpasterzował tu ks. Jan Durda, który wraz z ludźmi kończył górny kościół, robił posadzki, ocieplenie, tynki, malowanie, ołtarz, ławki. On też był orędownikiem nadania drugiego tytułu kościołowi: Miłosierdzia Bożego. Kult ten w latach 90. XX wieku nie był jeszcze popularny, ale ks. Durda był całkowicie przekonany o słuszności zamierzeń. Czy była to podpowiedź od Ducha Świętego? Symbolikę obu tytułów widać dziś w oryginalnej kompozycji ołtarza głównego. Od 10 lat proboszczem parafii jest ks. Jan Burdek. Ten czas to cierpliwe, konsekwentne wyposażanie kościoła: system ogrzewania górnego wnętrza, wykonanie nastawy ołtarza głównego, malowanie wnętrza, mozaiki przy ołtarzach bocznych. – Chcieliśmy jeszcze przed dedykacją zrobić witraże w oknach, ale wiadomo, że krawiec tak kraje, jak mu materii staje. Zrobimy to później – mówi pan Ryszard.

    Nasza przestrzeń

    – Naszą liturgię wypełnia dziś radość i dziękczynienie. Kościół, owoc wspólnego wysiłku, zostaje dedykowany Bogu, Jemu na wyłączność. Chcę wam pogratulować wybudowania tego pięknego kościoła. Wypowiadam słowa wdzięczności wobec każdego z was. Budując przez lat tę materialną świątynię, daliście dowód, że zależy wam na dobru duchowym waszej wspólnoty – mówił do wiernych w homilii bp Andrzej Jeż. Kiedy parafia powstała, liczyła tysiąc wiernych. Dziś około 1700. Miejscowa parafia jest zatem rozwojowa, tym bardziej że, jak zauważył bp Andrzej Jeż, „wyraźnie widać, iż Tarnów się wyludnia, a otulina miasta się wzmacnia”. – Budowa świątyni i erygowanie parafii to dzieło opatrznościowe. Gdyby nie to, dziś nasz rodzimy kościół w Pleśnej po prostu pękłby w szwach, bo Pleśna też się rozrosła – mówi Ryszard Wyka. – Cieszę się, że ci, którzy przychodzą z zewnątrz, stopniowo wchodzą w życie wspólnoty i czynią to miejsce swoją przestrzenią – mówił w homilii bp Andrzej Jeż.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół