• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Dobro się rozlało

    Grzegorz Brożek

    |

    Gość Tarnowski 32/2016

    dodane 04.08.2016 00:00

    – Tu widać, jak Bóg działa w ludziach i przez ludzi – mówi Péter Pálfay, młody Węgier spod Budapesztu.

    Brzesko w tygodniu głównym ŚDM opanowali Węgrzy. W par. pw. św. Jakuba zamieszkało ich aż 1400. We wspólnocie Miłosierdzia Bożego zameldowało się 1100 Francuzów. – Na terenie gminy mamy łącznie 7 tys. pielgrzymów – informuje UM Brzesko. – Przyjechaliśmy tu w maju i zostaliśmy bardzo serdecznie przyjęci przez burmistrza i księdza proboszcza – mówi dr Sándor Nedeczky, konsul węgierski z Krakowa.

    Tu zatem zrobili jedną z 2 głównych baz w Polsce. – Dzięki gościnności parafian nie mieliśmy problemów, by ulokować pielgrzymów w domach – przyznaje ks. prał. Józef Drabik, proboszcz par. pw. św. Jakuba. W miejscowym kościele głoszone były katechezy przez biskupów z diecezji Debrecen i Vacs. Stąd też Węgrzy ruszali do Krakowa. – Początek był trudny, bo przez prawie dobę rejestrowali się w recepcji i trzeba było pomóc dotrzeć im na kwatery. Pierwszy powrót naszych pielgrzymów z Krakowa też był trudny, bo jechali 7 godzin i wrócili nad ranem. Mieliśmy – my, wolontariusze, ale też mieszkańcy – niezupełnie przespane noce – przyznaje Julia Kraj. Na placu Kazimierza Wielkiego 27 lipca odbył się Festiwal Młodych. Wystąpiło wiele miejscowych grup i zespołów. Młodzież wspólnie się bawiła, najintensywniej chyba Meksykanie, którzy niemal roznieśli scenę. – To wspaniałe – pobyć trochę w tym ogromnym tłumie młodych, pokazać światu, że wszyscy katolicy są razem, że Bóg działa w ludziach i przez ludzi czyni wielkie rzeczy – mówi Péter Pálfay. – W Okocimiu zameldowała się grupa z Burkina Faso. Ci ludzie nic ze sobą nie mieli. Mieszkańcy Okocimia przynieśli dla nich odzież, środki czystości. W urzędzie miasta, bibliotece, MOPS-ie zorganizowaliśmy zbiórkę i zebraliśmy ponad 3 tys. złotych, by kupić im buty – informuje Iwona Leś z UM. Cały czas o gości dbają wolontariusze. – Pracujemy na miejscu, służymy innym, bo tak trzeba, ale nie mam poczucia, że coś tracimy. To nasza forma udziału w ŚDM – tłumaczy Krzysiek Rudnik. Gościnni mieszkańcy Brzeska przeżywają trochę niedogodności. – Ale naprawdę to my czujemy się obdarowani tym, że możemy widzieć tyle młodych, radosnych twarzy, ludzi życzliwych, serdecznych. To jest nauka dla nas – mówi Zofia, mieszkanka miasta.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół