• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Tajemnicza góra Zyndrama

    ks. Zbigniew Wielgosz

    |

    Gość Tarnowski 36/2016

    dodane 01.09.2016 00:00

    Mieszkańcy Maszkowic przez długie lata myśleli, że właśnie tam miał swoją warownię uczestnik bitwy pod Grunwaldem. Mylili się.

    Gdy byliśmy dziećmi, przychodziliśmy tu szukać skarbów – mówi Roman Potoniec z Maszkowic. Nic dziwnego, skoro miejscowa tradycja właśnie na górze Zyndrama umiejscawiała warownię rycerza, który wsławił się pod Grunwaldem w bitwie z Krzyżakami. Od jego to imienia płasko ścięte wzniesienie nad doliną Dunajca, Maszkowicami i Łąckiem otrzymało swą nazwę. O tym, że góra Zyndrama skrywa jakieś tajemnice, wiedzieli też naukowcy. Po raz pierwszy archeolodzy zbadali fragment wzniesienia w latach 60. i 70. XX wieku.

    Okazało się wówczas, że szczyt był zamieszkany między 1000 a 50 rokiem przed Chrystusem. Jednak późniejsze ekspedycje archeologiczne przyniosły jeszcze większe rewelacje. Ich początek to 2010 rok. Tym razem eksploratorzy postanowili zbadać wschodnią część wzgórza. – Natrafiliśmy na resztki osady, wcześniejszej od tej odkrytej w XX wieku o co najmniej pół tysiąca lat – mówi dr hab. Marcin S. Przybyła z Instytutu Archeologii UJ. Osada była okolona od strony wschodniej i północnej murem. – Nie znano wówczas zaprawy murarskiej, bloki i kamienie łączono gliną – wyjaśnia archeolog. Fortyfikacje wybudowali najstarsi mieszkańcy góry Zyndrama. Ich osada zajmowała około 0,5 ha. – Można by ją nazwać we współczesnym języku faktorią handlową, łączącą południe Europy z tymi terenami – wyjaśnia naukowiec. Skąd przybyli pierwsi mieszkańcy góry? Kamienny mur, który zachował się w swej najgłębszej warstwie nienaruszony, wskazuje, że nie byli to tutejsi, lecz goście z południa, doskonale obeznani z budowaniem z kamienia, wyrabiający piękną ceramikę. Ich maszkowicką architekturę kamienną można łączyć z kulturami śródziemnomorskimi, a figurka nieznanego bóstwa kobiecego, którą znaleziono podczas ekspedycji, wskazuje na związki z mykeńską Grecją, stąd media okrzyknęły górę Zyndrama Mykenami Północy. – Mamy tutaj do czynienia z czymś, co może być bez przesady określone jako monumentalna architektura kamienna. Biorąc pod uwagę czas powstania, zamykający się pomiędzy 1750 i 1690 rokiem przed Chrystusem (daty radiowęglowe z warstw współczesnych konstrukcji), fortyfikacje z góry Zyndrama to najstarszy przykład kamiennego muru w dziejach budownictwa na ziemiach polskich, o ponad 2,5 tys. lat dawniejszy od zabytków architektury romańskiej – napisał w sprawozdaniu z badań Marcin Przybyła. Czym zajmowali się mieszkańcy osady? – Przede wszystkim hodowlą bydła, nieco mniej uprawą roli – dodaje archeolog. Choć najbardziej trwałą pamiątką pozostały kamienie użyte do budowy muru, podczas ekspedycji natrafiono jednak na skarby: duży paciorek z bursztynu i szpilę do płaszcza. Niewiele zostało, ponieważ ludzie wyrzucali tylko to, co było zniszczone, resztę zabierali ze sobą, kiedy opuszczali osadę. Czasem coś zgubili, dzięki temu możemy to dziś oglądać. Na razie archeolodzy będą badać kolejne fragmenty góry Zyndrama. – Mamy nadzieję, że powstanie tu rezerwat archeologiczny, który w przeciwieństwie do skansenu, jak w Trzcinicy k. Jasła, nie rekonstruuje odkrytych budowli – mówi dr hab. Marcin S. Przybyła.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół