• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Łza Boga

    ks. Zbigniew Wielgosz

    |

    Gość Tarnowski 37/2016

    dodane 08.09.2016 00:00

    Młodzi z Grybowa i okolic będą dziękować za ŚDM i pielgrzymkę na Jasną Górę, wpatrując się w niezwykłą monstrancję.

    W niedzielę 4 września na spotkaniu popielgrzymkowym grupy 26. i zarazem dziękczynnym za Światowe Dni Młodzieży młodzi będą adorować Jezusa w nowej, niezwykłej monstrancji. Wyrzeźbił ją w egzotycznym drewnie Stanisław Apriasz z Grybowa.

    – Przed rokiem zmarł nasz syn Jarek. Miał 27 lat… W mrok naszego cierpienia wszedł ks. Piotr Cichoń, nasz wikariusz. Przyszedł z pociechą, a w naszej rozmowie pojawił się temat Całunu Turyńskiego i propozycja księdza, żeby wyrzeźbić monstrancję tak wysoką jak postać z Całunu – opowiada pan Stanisław. Monstrancja powstawała w sumie 9 miesięcy. – Tyle, ile potrzebuje człowiek, żeby się urodzić – mówi ks. Piotr Cichoń. Jednak monstrancja pana Stanisława to nie tylko zapis jednego ludzkiego życia. Właściwie jest skrótem całej historii zbawienia. – Podstawą monstrancji są trzy kule nawiązujące do Trójcy Świętej. Na nich opiera się koło – znak nieba i ziemi, stworzonego świata, uniwersum – opisuje rzeźbiarz. Koło zostało ozdobione wyobrażeniem egzotycznych owoców, które przywołują smak Ziemi Obiecanej, do której weszli Izraelici po długiej wędrówce przez pustynię. Jest też znak utraconego raju. – Ze środka koła wyrasta pień, symbol rajskiego drzewa, ale i świata po grzechu, który jednak nie został zapomniany przez Boga. Z pnia wyrastają i pną się w górę kłosy zboża i winny krzew, znaki nawiązujące bezpośrednio do Eucharystii. Ta zaś dzieje się w centrum monstrancji – mówi dalej pan Stanisław. Właśnie trwa Ostatnia Wieczerza, Pan Jezus już umył nogi apostołom, odłożył dzban z wodą i miskę z ręcznikiem… I zniknął, lecz za kielichem z winem i chlebem na stole, w centrum pojawia się promieniste słońce, w które wpatruje się Dwunastu, nawet Judasz, choć już lekko odwrócony w stronę drzwi, z nieodłącznym trzosem, na którym zaciska się pięść. W słonecznym centrum monstrancji będzie umieszczana Hostia, którą obejmuje wyrzeźbiona w drewnie łza, spływająca z wieńczącego całość krzyża. I na nim nie ma już Jezusa, jedynie zwisające płótno przypomina o śmierci, pogrzebie, a potem o zmartwychwstaniu. I tak oto splatają się w jedno trzy historie. Świata, co zmierza ku wieczności; Jarka, co odszedł za szybko; i miłosierdzia Boga, które obmywa – jak łza – cierpienie całego świata, włączając je w ofiarę Jezusa i Jego „jestem z wami aż do skończenia świata”. Monstrancji przyglądają się młodzi, którzy wzięli niedawno udział w 34. PPT na Jasną Górę. – Doświadczyłam podczas wcześniejszych Światowych Dni Młodzieży i pielgrzymki miłosiernego spojrzenia Jezusa. Patrzył na mnie z ołtarza w Brzegach i z obrazu, który szedł z nami na Jasną Górę. Czułam, że jestem kochana. I za to chcę podziękować – mówi Małgorzata Radzik. Kuba Maciaszek był na ŚDM i 7. raz na pielgrzymce. – Jestem wdzięczny za te dwa spotkania z Bogiem i innymi ludźmi. Chce się jeszcze bardziej zaangażować w działanie grup w naszej parafii – mówi chłopak. – Pielgrzymka była dla mnie oderwaniem od świata i spotkaniem z samym Bogiem. Kiedy nie miałam już sił, żeby iść, myślałam o Jezusie na krzyżowej drodze. To dodawało mi sił, bo wiedziałam, że On przeszedł ją z miłością, którą mi dał – mówi Julita Forczek.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół