• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Więcej świadków

    Grzegorz Brożek

    |

    Gość Tarnowski 41/2016

    dodane 06.10.2016 00:00

    – Trzeba w każdej chwili ewangelizować, także słowem – mówił do katechetów ks. dr Jan Bartoszek, misjonarz miłosierdzia.

    Trzystu świeckich katechetów i katechizujących sióstr zakonnych wzięło udział 1 października w Limanowej w diecezjalnej pielgrzymce. – Katecheta musi zadbać o swoją duchowość. Bo jeżeli ma się dzielić Ewangelią z katechizowanymi, to nie wystarczą dobry warsztat dydaktyczny i wiedza.

    Musi być przede wszystkim chrześcijaninem i ewangelizować swoją postawą – mówi o sensie organizowania pielgrzymki dyrektor Wydziału Katechetycznego ks. dr Bogusław Połeć. Roman Bojdo, katecheta ze szkoły średniej w Wojniczu, przyznaje, że cały czas dużym wyzwaniem jest trafić do młodzieży. – Nie chodzi tylko o to, żeby po prostu pięknie ich wyuczyć, ale idzie o to, żeby pokazać im Jezusa. Trzeba pokory. Nie ma co wychowawczo się unosić, kiedy mówią różne rzeczy na Kościół, że Bóg im niepotrzebny. Trzeba konsekwentnie pokazywać, bardziej niż mówić, że Jezus daje pokój serca – mówi. Co ciekawe, taka niebelferska postawa przynosi owoce. – Ja katechizuję w szkole 23 lata. Miałem uczniów z naprawdę różnych środowisk. Ale nie spotkałem jeszcze złej młodzieży, a powinienem – mówi Tadeusz Zawiślan, katecheta z Zespołu Szkół Elektryczno-Mechanicznych w Nowym Sączu. Młodzi potrzebują bardziej świadków niż nauczycieli. – Owoce waszej pracy zobaczycie w tym, jak żyją wasi wychowankowie – przypomniał bp Stanisław Salaterski, który modlił się z katechetami. To najlepsza recenzja pracy katechety.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół