Nowy numer 17/2018 Archiwum

Cegły z nieba

Kiedy Mojżesz trzymał ręce w górze, Izrael miał przewagę. W Woli Mieleckiej tego właśnie doświadczają. Nieustannie się modlą, więc Bóg błogosławi.

Parafia jest samodzielną wspólnotą od 7 lat. Kościół budują od 6 lat. – Pamiętam ze 30 lat temu spotkanie na mieleckiej Starówce z bp. Bednarczykiem. W imieniu młodzieży miałem powiedzieć parę słów. Biskup zapytał, skąd jestem. Z Woli Mieleckiej. „To kiedy budujemy kościół na Woli?” – wspomina Ryszard Indyk.

Wola Mielecka się rozwija. Coraz więcej osób z miasta przenosi się na tereny podmiejskie. – Ja jestem tu 10 lat i w tym czasie przybyło nam 400 nowych mieszkańców – przyznaj ks. Zbigniew Smołkowicz, proboszcz parafii w Woli Mieleckiej. Miejscowi mówią, że rozwój byłby szybszy, gdyby nie most na Wisłoce, który jest wąskim gardłem. – Kościół był marzeniem wielu mieszkańców. Wyzwanie było i jest jednak ogromne, bo jednocześnie wznosimy budynek i budujemy wspólnotę – przyznaje Józef Cisło, przewodniczący rady parafialnej. – Budujemy swoim tempem, na ile nas stać, ale od razu na „gotowo”, żeby nie poprawiać – mówi ks. Zbigniew. Ciągle trwa integracja parafii. Część mieszkańców cały czas jeździ do Mielca. – Budowa jednak nas łączy i pomaga zaangażować się i odnaleźć ludziom w parafii. Widzę na przykład, że nowe rodziny w parafii szybko włączają się w to dzieło. Owocuje duszpasterski styl naszych kapłanów. Kiedyś także wiele dobra dla sprawy uczynił swoją pracą ks. Paweł Herudziński – wspomina Józef Cisło. Jednak pierwszym frontem budowania jest nieustanna modlitwa. – W każdą niedzielę modlimy się przed Mszą św. za ojczyznę, parafię, budowę, naszych kapłanów. Mamy także zwyczaj szybkiego rozsyłania intencji przez SMS-y. Potrzebujemy pogody na festyny, prosimy o to Boga i otrzymujemy, choć wokół szaleją burze. Ile razy potrzebowaliśmy na budowie dobrej pogody, to była. Doświadczamy opieki. To dodaje sił – opowiada Ryszard Indyk. Kościół powstaje na jego rodzinnym polu. Po 6 latach kończą się prace zewnętrzne. Bryła jest w zasadzie gotowa. Jednym z ostatnich akcentów na tym etapie prac było poświęcenie ufundowanej przez proboszcza sygnaturki, dzwonu „Bł. Zbigniew Strzałkowski”, który już zawisł na 6-metrowej wieżyczce.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma