• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Jestem tylko narzędziem

    Beata Malec-Suwara

    |

    Gość Tarnowski 41/2016

    dodane 06.10.2016 00:00

    28 września bp Andrzej Jeż posłał na misje ks. Pawła Turka. To dar wiary dla Kościoła w Republice Konga.

    Pasterz Kościoła tarnowskiego podczas uroczystości zauważył, że wielu biskupów prosi o kapłanów z naszej diecezji. – Wiedzą, że ci księża pochodzą z dobrych domów, pobożnych, gorliwych, że zostali dobrze ukształtowani w seminarium i duszpastersko w diecezji, która jest otwarta na cały świat – dodał.

    Z Łęgu Tarnowskiego, parafii ks. Pawła Turka, pochodzi wielu księży i prawie wszyscy pracują poza diecezją. Ks. Andrzej Bakalarz, miejscowy proboszcz, także myślał o tym, by na misje wyjechać. I mama ks. Pawła nad tym się zastanawiała, kiedy jako młoda dziewczyna razem z koleżanką żegnała ks. Stanisława Pawłowskiego, wyjeżdżającego na misje. Dziś nie kryje wzruszenia, wspomina chrzest i I Komunię syna, kiedy zawierzyła go Bogu. Parafia ks. Pawła cieszy się i obiecuje modlitwę. – Ubywa jakiejś cząstki naszej parafii, ale cieszę się z tego, że tam jedziesz. To nie jest pożegnanie, bo będziemy z tobą dalej. Obiecujemy modlitwę za ciebie i za tych, których spotkasz na swojej misyjnej drodze – zapewniał proboszcz z Łęgu. – Byłem dwa razy u spowiedzi u ks. Pawła, zapamiętałem długą kolejkę i kilka słów, które zapadły mi w serce – mówi Robert z Łęgu. Maria Szwalec zna nowo posłanego misjonarza jeszcze ze szkoły średniej. Należeli do grupy apostolskiej. – Miał wtedy dużo pomysłów i był niesamowicie konsekwentny w tym, co sobie zaplanował – dodaje. Ks. Paweł mówi, że jest tylko narzędziem w rękach Boga. Jego powołania misyjne i kapłańskie szły razem. W seminarium zastanawiał się, czy nie przenieść się do zakonnego zgromadzenia misyjnego, ale wtedy dla kleryków otworzyła się możliwość wyjazdu na staż do Afryki. – Zostawiłem dowolność biskupowi i Kościołowi. Gdzie mnie pośle, tam pojadę. Nawet idąc do seminarium, z myślą o misjach zacząłem się uczyć hiszpańskiego, a to język Ameryki Łacińskiej, Południowej – opowiada. 5 października o świcie wylatuje do Republiki Konga. Pracuje tam trzech tarnowskich księży, ks. Paweł będzie czwartym. Będzie pracował na południu w diecezji Dolisie. Jego proboszczem zostanie ks. Marian Pazdan, także kapłan tarnowski, który na misji jest od ponad 26 lat.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół