• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Gorzej dla faktów

    Grzegorz Brożek

    |

    Gość Tarnowski 45/2016

    dodane 03.11.2016 00:00

    Młodzi Polacy uważają, że dobra współpraca z Ukraińcami jest możliwa, o ile odrzucimy historię. I są gotowi to zrobić.

    W Wierzchosławicach koło Tarnowa przez tydzień, do 29 października, trwała międzynarodowa wymiana młodzieży „Pomiędzy Galicją a Europą. Odkryjmy naszą wspólną tożsamość”.

    – Spotkanie młodzieży z Polski i Ukrainy ma stworzyć szansę odkrycia wspólnej tożsamości, kultury i tradycji narodów polskiego i ukraińskiego – mówi Joanna Bonior, prezes Fundacji „Nowe inspiracje”, która organizuje spotkanie. 24 osoby w wieku od 18 do 25 lat brały udział w warsztatach i dyskusjach. – Mamy ze sobą wiele wspólnego. W wielu sferach znajdujemy bliskie podobieństwa: język, kuchnia, tradycje, obyczajowość. Świętujemy w podobny sposób – uważa Sylwia Kruk z Przeworska. Co zatem przeszkadza nam w relacjach, współpracy? – Prawdziwą przeszkodą jest granica – mówi Uliana Senii z Truskawca na Ukrainie. Uliana uważa, że jesteśmy bardzo podobni. – Mamy też podobne wartości, za które uznajemy rodzinę, przyjaciół, miłość. Historia jest najpoważniejszą sprawą, która nas różni. Oczywiście musimy o niej pamiętać, musimy uczyć się na błędach, które zostały popełnione, i starać się, żeby nie wydarzyły się znowu. W tej grupie tak myślimy – mówi. – Nie można zapomnieć o historii, ale niektóre fakty trzeba opuścić, żeby pójść naprzód, żeby one nie zablokowały wspólnej przyszłości – dodaje Sylwia. Joanna Bonior uważa, że najważniejsze jest to, że młodzież chce rozmawiać. – Jeśli chodzi o naszą wspólną historię, to zdecydowanie należy o niej rozmawiać, ale mam wrażenie, że potrzeba więcej debaty pozbawionej niepotrzebnych emocji. Tam bowiem, gdzie dużo emocji i uprzedzeń, szansa na porozumienie i współpracę jest znacznie mniejsza – mówi. Może jednak rozliczenie historii jest warunkiem dobrej, szczerej współpracy? – My, młodzi ludzie, nie chcemy być zakładnikami niełatwej przeszłości, dlatego proponujemy skupić się na tym, co nas łączyło i łączy dziś – mówi Joanna Bonior. – W tej grupie wszyscy uważamy tak samo – podkreśla Uliana Senii. Owocem spotkania będzie kampania w mediach społecznościowych.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół