• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Milenijne wotum

    ks. Zbigniew Wielgosz

    |

    Gość Tarnowski 46/2016

    dodane 10.11.2016 00:00

    Smęgorzów może poszczycić się świątynią, której historia jest ściśle złączona z chrztem Polski.

    A było to tak. W 1927 r. przybył do smęgorzowskiej parafii św. Stanisława BM ks. Stanisław Skirło. – Niezwykły człowiek. Kapłan, ale i rolnik. Na piachu potrafił zbierać koniczynę! Budowę kościoła rozpoczął po trzecim zawale i ukończył ją! Po starym kościele pozostawił kamienną figurę Serca Pana Jezusa – mówi ks. prał. Stanisław Kopeć, pochodzący ze Smęgorzowa. Ks. Skirło zastał tu tymczasowy kościół postawiony w 1917 roku.

    Chciał w jego miejsce postawić nowy, lecz akurat wtedy zwaliły się na świat i mały Smęgorzów same wielkie katastrofy. Najpierw kryzys gospodarczy i wielkie ubóstwo parafian. Potem II wojna światowa i komunistyczna noc. Jutrzenka budowy świątyni pojawiła się po 1956 roku. Zelżało wtedy w Polsce i władze były łaskawsze dla wznoszenia kościołów. Wykopy pod fundamenty zaczęły się 20 października 1957 roku. Jak pisze ks. prał. Władysław Szczebak, „tempo prac było rekordowe, skoro na koniec roku 1965 kościół był już gotowy w swej bryle architektonicznej”. Potem wykonywano prace w środku, żeby z konsekracją zdążyć na 30 października 1966 roku. Tak też się stało. Obrzędu dedykacji dokonał bp Jerzy Ablewicz. A jaki jest związek smęgorzowskiej świątyni z chrztem Polski? Otóż Instytut Prymasowski na Jasnej Górze w związku z obchodami milenijnymi zaczął dokumentować religijne osiągnięcia w Księdze Wieczystej Pomników Tysiąclecia Chrześcijaństwa w Polsce. Ks. Skirło postanowił, że trzeba kościół w Smęgorzowie wpisać do tej księgi. Uczyniono to podczas parafialnej pielgrzymki na Jasną Górę 17 listopada 1965 roku. – Nasz kościół to duchowe centrum wsi i parafii. Tu spotykamy się z Bogiem, ale i ze sobą jako wspólnota – mówi Ryszard Ciombor, kościelny. – Od najmłodszych lat chciałam służyć naszemu kościołowi i parafii. Pomagałam w sprzątaniu świątyni, w przepisywaniu modlitw dla ludzi. Od 1998 r. działam w parafialnym oddziale Akcji Katolickiej, współpracując z księdzem proboszczem. Organizujemy m.in. konkursy plastyczne i literackie, akcje charytatywne. Przygotowujemy liturgię wielu nabożeństw, kolędę misyjną, modlimy się za naszą parafię – mówi Jadwiga Kozłowska. W smęgorzowskim kościele nie może zabraknąć służby liturgicznej. Dawid Garstka od dwóch lat jest jednym z ceremoniarzy. – Służba w kościele nie jest ciężka, daje radość z przebywania z Bogiem, z pomagania księżom i ludziom w przygotowaniu i przeżywaniu liturgii – podkreśla chłopak. Prócz AK i LSO w kościele widać też obecność innych grup. – Jest wiele róż różańcowych, mamy bardzo aktywną grupę Wincentyńskiej Młodzieży Maryjnej. Działa też młodzieżowa grupa apostolska. Mogę liczyć na chłopaków z LSO, którzy wiedzą, jak pięknie przygotować liturgię. Oczywiście, całe życie parafialne to dzieło wszystkich poprzednich proboszczów, wikariuszy, świeckich. Dzięki temu kościół w Smęgorzowie żyje, teraz trzeba to dziedzictwo rozwijać – mówi ks. proboszcz Bogdan Więcek. Jubileusz kościoła odbył się 30 października. Mszy św. przewodniczył ks. inf. Adam Kokoszka.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół