Nowy numer 20/2018 Archiwum

Duchowy make up przejdź do galerii

W Czchowie dobiega końca duchowa i cielesna odnowa przewodniczek DSM. Było solarium, detoks oraz warsztaty z makijażu.

- Już nie możemy się doczekać warsztatów w make up-u. Czasem delikatnie trzeba zakryć jakieś mankamenty, oczywiście wszystko z umiarem. Tak, żeby tynk nie sypał się z twarzy - mówiła Zuza Baran z Krynicy, która wzięła udział w nietypowych rekolekcjach dla przewodniczek Dziewczęcej Służby Maryjnej. Odnowa duchowa i cielesna rozpoczęła się w piątek wieczorem od duchowego solarium, czyli adoracji Najświętszego Sakramentu.

- Pan Jezus działa jak słońce. Wystarczy tylko do Niego przyjść i posiedzieć, nawet jeśli nie mamy pomysłu, co Panu Bogu powiedzieć. Wystarczy wystawić się na Jego promienie i samo przebywanie z Nim już przemienia nasze serca i nas opala - tłumaczy ks. Marcin Baran, zastępca dyrektora Wydziału Młodzieżowego, który poprowadził rekolekcje.

Oprócz konferencji był także detoks, czyli sakrament pokuty i pojednania, praktyczna lekcja Różańca oraz spotkanie z makijażystką i charakteryzatorką Adrianną Winkowską.

- Formacji duchowej towarzyszą atrakcje typowo kobiece, bo to są przede wszystkim kobiety. Dzisiaj świat potrzebuje prawdziwych kobiet. Fajne jest to, że one na te wszystkie nabożeństwa czy zajęcia przychodzą w sukienkach czy spódnicach. Dzisiaj dziewczyny chcą być fajnymi kumpelkami, takimi do poklepania. Świat próbuje neutralizować różnice pomiędzy kobietami a mężczyznami, a oni potrzebują kobiet czułych i delikatnych - uważa ks. Marcin.

Były i warsztaty z robienia różańców. Klaudia z Gosprzydowej nawet podczas nauki make up-u przerabiała palcami   Były i warsztaty z robienia różańców. Klaudia z Gosprzydowej nawet podczas nauki make up-u przerabiała palcami Beata Malec-Suwara /Foto Gość Dziewczęta wyglądają pięknie i nie żałują, że przyjechały. - Zawsze jestem otwarta na takie inicjatywy, bo to pogłębia moją wiarę. Poza tym relaksujemy się tutaj. To okazja do spotkania koleżanek z kursu dla przewodniczek. Nauczyłam się też tutaj robić różańce, o czym zawsze marzyłam, a teraz nie mogę przestać - mówiła Klaudia Święch z Gosprzydowej, która nawet podczas warsztatów make upu przebierała palcami.

Więcej na ten temat będzie można przeczytać w papierowym wydaniu tarnowskiego dodatku "Gościa Niedzielnego" nr 4/2017.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma