• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Stawiam na rozwój

    Grzegorz Brożek

    |

    Gość Tarnowski 06/2017

    dodane 09.02.2017 00:00

    Robert Rybak z parafii Szczepanowice został wybrany 28 stycznia na kandydata na prezesa Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej. 2 lutego nominację wręczył mu biskup Andrzej Jeż.

    W Tarnowie 28 stycznia odbyło się zebranie sprawozdawczo-wyborcze Rady Instytutu Akcji Katolickiej Diecezji Tarnowskiej. Radę stanowią prezesi parafialnych oddziałów AK, którzy mają kompetencje do wyboru kandydatów na prezesa DIAK. Przez ostatnie 4 lata prezesem była Bożena Kwitowska z Nowego Sącza.

    – Procedura jest taka, że kandydaci na prezesa pochodzą z wyborów Rady Instytutu, ale ostateczną decyzję podejmuje biskup ordynariusz, wskazując spośród trzech wyłonionych w wyborach kandydatów jedną osobę, która będzie prezesem – mówi asystent diecezjalny AK ks. dr Jan Bartoszek. 2 lutego biskup Andrzej Jeż wręczył nominację Robertowi Rybakowi z parafii Szczepanowice. Nowy prezes Akcji Katolickiej Diecezji Tarnowskiej ma niespełna 45 lat. Jest żonaty, ma dwóch synów. W Akcji Katolickiej działa od 1997 roku. Od samego początku jest prezesem parafialnego oddziału AK w Szczepanowicach. Co ciekawe, ma magisterium z teologii. – Sądzę, że atutami nowego prezesa AK są młodość, dyspozycyjność i solidne wykształcenie teologiczne – mówi ks. dr Jan Bartoszek, asystent kościelny Akcji Katolickiej Diecezji Tarnowskiej. Zebranie sprawozdawczo-wyborcze było czasem podsumowania całej kadencji władz i ostatniego roku działalności. – Ważnym celem, który zrealizowaliśmy, jest fakt, że Akcja Katolicka cały czas się rozwija, że powstają nowe oddziały parafialne – mówi Bożena Kwitowska, ustępująca prezes. AK ma dziś w diecezji 190 oddziałów, do których należy około 4 tysięcy członków. – W parafii zrzesza ludzi, którzy mają chęci, otwartą głowę i chcą coś dobrego zrobić w środowisku, w parafii. W ramach naszej organizacji pole działania jest ogromne. Przez wiele lat organizowaliśmy festyny rodzinne, konsolidowaliśmy wspólnotę, prowadziliśmy także działalność charytatywną, zbierając środki na pomoc potrzebującym. Przede wszystkim mamy zawsze otwartą drogę, aby swoją postawą, świadectwem zmieniać świat – mówi Ewa Tutaj z AK w parafii pw. MB Nieustającej Pomocy w Woli Rzędzińskiej. Zawsze jednak w działalności tej organizacji akcja i działanie były konsekwencją modlitwy oraz formacji. – Jako Akcja Katolicka cały czas mamy niezmienne zadanie, które powierzył nam św. Jan Paweł II, erygując nasze stowarzyszenie: formacja wewnętrzna, tworzenie wspólnoty i dawanie świadectwa. Plan naszego działania w tym względzie się nie zmienia, zarówno na poziomie diecezjalnym, jak i na poziomie każdej parafii, w której jest oddział Akcji – mówi prezes Robert Rybak. Przyznaje, że dużym wyzwaniem jest przygotowywany V Synod Diecezjalny. – Będziemy chcieli, zgodnie z życzeniem biskupa tarnowskiego, angażować się mocno w jego prace. Poza tym naszym wyzwaniem jest rozwijanie Akcji Katolickiej i praca nad tym, by przyciągnąć do niej młodych ludzi – mówi prezes Rybak. Coraz więcej proboszczów, być może wcześniej sceptycznych, dziś chce mieć Akcję Katolicką w parafii. Dlaczego? – Szukają współpracowników. Arcybiskup Michalik mówił, że oddział AK w parafii jest jak dodatkowy wikariusz – mówi ks. dr Bartoszek. Często za najbliższych współpracowników uważane są rady duszpasterska i gospodarcza. – Rady są ciałami doradczymi, poza tym ciałami pochodzącymi w większości z wyboru. To determinuje trochę ich naturę. Akcja Katolicka jest w parafii w pewnym sensie ciałem wykonawczym (oczywiście doradzać także może), grupą ludzi, wspólnotą, która po prostu chce z proboszczem ściśle współpracować – mówi ks. dr Bartoszek.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół